Historia przedmiotów…

Każdy przedmiot ma jakąś historię – dosłownie każdy, bez wyjątku…

Uznajemy, że dany przedmiot ma jakąś historię bo sami ją znamy, a otacza nas niezliczona liczba (anonimowych) przedmiotów, których to historii nie znamy i tym samym nie mają dla nas aż tak dużego znaczenia…

Tak naprawdę nie zawsze „wymierna wartość” przedmiotu odgrywa dla nas kluczową rolę… przedmioty o wielkiej wartości wyrażanej w pieniądzach mogą być niczym w porównaniu do tych teoretycznie bezwartościowych lecz mających dla nas samych wielką wartość sentymentalną związaną z historią, która się za nimi kryje i z nimi wiąże…

To co możemy kupić udając się w każdej chwili do sklepu może być bardzo przydatne ale… nie jest dla nas tak wartościowe jak to co od kogoś wyjątkowego otrzymaliśmy lub zdobyliśmy – im trudniej nam coś przyszło tym cenniejsze i dla nas samych bardziej wartościowe jest to rzecz…

Prezent od osoby, której już nie ma w naszym życiu, a tym bardziej tej, która odeszła na zawsze – „nie ważne co lecz ważne od kogo”…

Przedmiot zakupiony „na końcu Świata” i historia, która wiąże się z „jego” wypatrzeniem, zdobyciem i przewozem do miejsca, w którym żyjemy…

Przedmioty, których zdobycie wiązało się z odkładaniem środków finansowych, a tym samym wyrzeczeniami i poświęceniem – było ciężko ale się udało bo byliśmy wytrwali i gotowi do poświęceń…

Rzeczy, które towarzyszyły nam w chwilach wyjątkowych co nie znaczy, że zawsze pięknych, magicznych i miłych – bywa, że trudnych, smutnych, a nawet tragicznych…

W każdej chwili możemy udać się do sklepu i zakupić niezliczoną liczbę przedmiotów nawet analogicznych do tych, które do tej pory zgromadziliśmy lecz jak blado wypadają one w stosunku do tych, które mają dla nas wartość sentymentalną, skrywają historię, która jest w nich zaklęta…

„Łezka w oku może się zakręcić” gdy zaczynamy wspominać ludzi, sytuacje i chwile z konkretnymi przedmiotami związane…

Realna wartość przedmiotu to tylko kwota jaką ktoś jest wstanie za coś zapłacić – nic nam po tym, to tylko pieniądze… możesz mieć miliony, miliardy, może do Ciebie należeć nawet połowa Świata, a gdy serce bić przestanie będziesz jak ten, którego majątek mieścił sie w podręcznym plecaku… co ciekawe plecak takiej osoby może zawierać przedmioty, których historia była dla „ohydnie bogatych” niedościgniona…

Tak naprawdę nieważne co mamy – ważne jest to jaką wartość to co mamy dla nas stanowi…

Przedmioty przedmiotami, wartość, wielka wartość, brak wartości, a tak naprawdę w efekcie i na końcu liczą się tylko i wyłącznie wspomnienia – tak długo jak „je” pamiętamy, wspominamy i w głębi nas samych pielęgnujemy…

Żyjemy dla wspomnień…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s