Od czego zależy Twoje szczęście…?

Od genów…?

Od wychowania…?

Od (sprzyjających) okoliczności…?

Szczęście zależy od szczęścia…?

Pojawienie się szczęścia jest dziełem przypadku…?

A może jednak szczęście zależy od Ciebie…?

Aby odnaleźć lub przynajmniej (po)starać się odnaleźć odpowiedzi na powyższe pytania należałoby zdefiniować pojęcie „szczęście”…

Trudno szukać przyczyn pojawienia się „czegoś” co nie zostało zdefiniowane, nazwane, a tym bardziej zrozumiane…

I w tym miejscu pojawia się problem – pierwszy problem ale… z pewnością nie ostatni…

Szukając słów, które byłyby wstanie nakreślić zgrubną definicję szczęścia należałoby się odnieś do poczucia, uczucia, stanu, wrażenia…

Powinniśmy szukać wśród tego co wykracza poza namacalną materialność naszego życia… bo szczęście to „coś” więcej…

Z definiowaniem „tego czegoś więcej” mamy problem (po)mimo bogactwa jakie oferuje nam nasz piękny ojczysty język…

Bo jak nazwać to czego nie można dotknąć, zobaczyć, poczuć, usłyszeć…?

Oczywiście szczęście będące stanem złożonym zawiera składowe, których odbiór umożliwiają nam nasze zmysły ale… wciąż mamy problem gdy ktoś nas zapyta lub też sami zapytamy samego siebie…

Bo szczęście to takie „coś” czego nie ma, a jednak się pojawia lecz niestety po chwili znika aby za czas jakiś ponownie się pojawić…

Zawartość szczęścia w szczęściu jest różna – zmienna, ze stałością ma niewiele wspólnego…

Geny – z pewnością…

Wychowanie – tym bardziej…

Okoliczności – bywają sprzyjające lub przeciwnie…

W życiu szczęście bardzo się przydaje chociażby po to aby szczęścia doświadczać możliwie jak najczęściej…

Przypadek – gdyby nie przypadek mogliśmy kogoś nie spotkać – tego kogoś z kim utrzymujemy kontakt, a często również tego kogoś z kim jesteśmy szczęśliwi…

Przeznaczenie zostało oszukane, a może wręcz przeciwnie płyniemy z jego nurtem…(?) Tego nie dowiemy się nigdy…

Od Ciebie zależy bardzo wiele – od Twoich decyzji, od tego kiedy, gdzie i jaką podjąłeś decyzję…

Czy to jak bardzo szczęśliwym jesteś człowiekiem zależy tylko i wyłącznie od Ciebie…?

Przeceniając samych siebie niepostrzeżenie może nam umknąć to wszystko co w pojawianiu się w naszym życiu szczęścia odgrywa jeszcze swoją (niezaprzeczalną) rolę…

Szczęście zależy od tak wielu składowych czynników, że nawet nie warto rozbijać ich na czynniki pierwsze bo „wartość dodana” zachodzących pomiędzy nimi interakcji uniemożliwia nam stworzenie uniwersalnego „algorytmu szczęścia”…

Jak (już) jesteś szczęśliwi to napawaj się tym stanem i nie zastanawiaj się nad przyczyną – szkoda na to czasu – czasu, w którym jesteś szczęśliwy…

2 uwagi do wpisu “Od czego zależy Twoje szczęście…?

  1. Niektórzy twierdzą: „mam pecha i czego się nie tknę, to spieprzę. Inni: jestem szczęściarzem i wszystko mi się udaje. A mnie się zdarza usiąść, rozejrzeć, zerknąć na to, co do tej pory wokół siebie stworzyłam, pomyśleć o tym, ile jeszcze mam cudnych planów na każde jutro, ile książek czeka na przeczytanie, ile dywanów mogę upleść, ile razy mogę jeszcze pobiec na targ staroci, ile jeszcze moje dzieci osiągną sukcesów, że jeszcze kiedyś, jeśli los pozwoli, będę miała wnuki (to dla nich ukradkiem kolekcjonuję stare piękne rzeczy – cytrę, którą powiesiłam na ścianie jak obraz, żeby siadając przy stole mogły sobie pobrzdąkać, wisi na tyle nisko, żeby przyciągnąć wzrok i wciągnąć do zabawy, przepiękny stary kalejdoskop, w którym jest mnóstwo szkiełek, nie to, co dziś, kilka, w tym jest po prostu magiczne mnóstwo, japońskie kuleczki, które obracane w dłoniach dzwonią jak dzwonki, książki dla dzieci pisane przez znanych, wielkich pisarzy piszących zwykle dla dorosłych i Baśnie z tysiąca i jednej nocy w dwóch wydaniach, obrazy na ścianach samodzielnie malowane, gdzie w jednym ukryta jest wiolonczela, a na drugim pływają oceaniczne ryby i kryje się napis „it’s not about the fish”. I wtedy myślę, że jestem bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwym człowiekiem, z własnym planem na życie, z książką napisaną w osiemdziesięciu procentach, ale nadal przed wydaniem, człowiekiem, który ma po co i dla kogo żyć. Bo tu nie chodzi o rybę. Nie o nią w tym szczęściu chodzi.

    A że często temu szczęściu towarzyszą i smutki i rozterki, i smutne spostrzeżenia na temat ogólnoludzkiej kondycji lub kondycji wybranych osób, że czasem odczuwa się rozczarowania? No cóż, nie ma szczęścia bez tego, do czego możemy je odnieść.

    Polubienie

    • Szczęścia bez kontrastu smutku nigdy nie potrafilibyśmy dostrzec, odczuć, zrozumieć…

      Chyba tylko pełna paleta emocji sprawia, że możemy stwierdzić, że tak naprawdę żyjemy i wiemy czym i jaki jest życie…

      Szczęście zapisane jest w naszym DNA, a my w ciągu życia robimy bardo wiele – może nawet wszystko aby odkryć swój indywidualny algorytm na szczęście…

      Być szczęśliwym człowiekiem zadowolonym ze swojego życia to najwięcej ile możemy osiągnąć i od ziemskiej egzystencji oczekiwać…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s