Większa większość większości…

My ludzie – istoty rozumne różnimy się od siebie ale… jednocześnie jesteśmy do siebie bardzo podobni…

(Prze)różne charaktery, oczekiwania jakie mamy względem życia, ambicje, wyzwania, cele… lecz tak naprawdę gdy odrzucimy różnice dostrzeżemy podobieństwa, a jest ich znacznie więcej…

Uniwersalnym (s)twierdzeniem jest to, że chcemy być szczęśliwi – niezależnie od tego co pod pojęciem szczęścia (indywidualnie) (z)rozumiemy…

Możemy (nawet) zaprzeczać ale… potrzebujemy innych ludzi – potrzebujemy ich nawet bardziej niż mogłoby nam się wydawać…

Oczywiście potrafimy, a nawet lubimy spędzać czas sam na sam ze sobą ale… (zbyt) długie spędzanie tak czasu zaczyna nas męczyć, smucić i przygnębiać…

Bo i po co byłyby nam osiągnięcia, sukcesy, a nawet pozornie zwyczajne przemyślenia tudzież wnioski gdybyśmy nie mieli z kim się nimi podzielić…

„Szczęście bliskich nam ludzi staje się naszym własnym szczęściem” – cieszymy się gdy ludzie nas otaczający są szczęśliwi i ze swojego życia zadowoleni…

Niezliczona liczba czynników wpływa na to jak wygląda nasze życie lecz mimo pojawiającej się niekiedy bezsilności wciąż się staramy „aby było jak najlepiej” – aby było możliwie tak dobrze jak tylko się (u)da…

Najbliższe nam osoby są bezcennym skarbem, który mamy lecz niezwykle rzadko im o tym mówimy – powinniśmy lecz nie (zawsze) dajemy im odczuć jak ważni są dla nas…

Zapędzamy się i wciąż pędzimy mimo iż czasami teoretycznie się przed tym bronimy to jednak w pewnym stopniu uczestniczymy w „wyścigu szczurów” – czasami nawet nie wiemy po co… fala bezwiednie nas niesie, a my nie potrafimy się jej (skutecznie) oprzeć…

Czasami myślimy o przemijaniu i kruchości życia lecz uznajemy, że to co najgorsza nas nie (do)tyczy…

Stąpamy po cienkim lodzie, który jednocześnie jest niezwykle kruchy…

A czy większa większość większości jest szczęśliwa…?

Wszyscy powinni być szczęśliwi… lecz… Czy aby na pewno wszyscy (w pełni) szczęśliwi być mogą…?

Co ciekawe możemy mieć wszystkie składowe podstawy budującej szczęście, a mimo to szczęścia jesteśmy (z jakiegoś powodu) pozbawieni…

Lecz bywa również tak, że nic się nie układa, a każdy dzień rzuca nam pod nogę kolejną kłodą, a mimo to i „na przekór wszystkiemu” ludzie doświadczają szczęścia potrafiąc cieszyć się z „małych rzeczy”, „ulotnych chwil”, tego, że są właśnie „tu i teraz”…

Większa większość większości to Ty, ja, on, ona i oni – to my wszyscy…

Nie szukajmy dziury w całym nawet gdy przysłowiową całość pokrywa rdza, a nawet pojawiają się spękania…

Czas, który poświęcamy na szukanie wad o wiele lepiej poświęcić na szukanie zalet – nawet w sytuacji, w której trzeba się trochę bardziej postarać, a nawet wysilić…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s