Nie można wszystkiego zaplanować…

Może nie wszyscy ale… jednak wielu ludzi lubi planować – lubimy mieć „jakiś plan”, myśl przewodnią będącą naszym planem, własnoręcznie dobieramy składowe układanki, którą sami sobie (za)planowaliśmy…

Plany dalekosiężne – obejmujące rok, kilka lat, niekiedy nawet całe życie…

Plany krótkotrwałe – „jutro”, za tydzień, za miesiąc…

Plany na „dzisiaj” – początek dnia, środek dnia i koniec trwającego dnia…

A gdzie miejsce na to wszystko co się dzieje i dziać będzie, a w swojej naturze jest niezaplanowane…?

W skrajnych przypadkach „plan legnie w gruzach” lub przynajmniej zaistnienie „jakiejś sytuacji”, pewnych okoliczności wymusi na nas zmianę planów…

Każdy i to nie raz ani nie dwa – wiele razy był zmuszony zmienić swoje plany – czasami wręcz z nich zrezygnować ewentualnie radykalnie „je” zmienić…

Nie lubimy rezygnować ze swoich planów, nie lubimy ich zmieniać, nie lubimy gdy „coś” nie idzie „po naszej myśli”…

Nawet najbardziej spontaniczna osoba ma jakiś plan, plany, wiele planów…

Wszyscy układamy sobie w głowie scenariusze kolejnych dni nawet nie uwzględniając tego, że coś może nam plany zaburzyć i zniweczyć nasze starania…

Wcześniej czy później – raczej wcześniej niż później przekonamy się o tym, że plany to jedno, a planów realizacja to „coś” całkiem innego…

Czy mając na uwadze ból pojawiający się w trakcie weryfikacji planów przez życie w ogóle warto (cokolwiek) planować…?

Każdy odpowiedzieć musi sobie sam ale… zastanawiając się nad kwestią planowania i rozpatrując strategię życia jakichkolwiek planów pozbawioną należałoby uznać, że mimo wszystko planować warto aby uniknąć mogącego się pojawić chaosu – oczywiście w chaosie jest pewna niezwykłość i trudny do zrozumienia magnetyzm ale…

Czy aby na pewno „tego” byśmy chcieli…?

Jednak lubimy swoje plany i pragniemy „je” realizować…

To co mogłoby nam się w życiu przydać to więcej plastyczności i umiejętności odnajdywania się w sytuacjach, które nie w pełni pokrywają się z tym co sobie (za)planowaliśmy…

A czy gdy okoliczności są ku temu sprzyjające brak planowania można sobie zaplanować…?

„Tu i teraz” jestem spontaniczny – zaplanowałem to sobie, że od do i przez czas jakiś – określony będę spontaniczny…

Można…?

Oczywiście, że można – wszystko można…

Planuj ale… uważaj abyś z planowaniem nie przesadził…

Nawet najbardziej dopracowany i teoretycznie pozbawiony wad „plan może legnąć w gruzach” – takie już jest (to nasze) życie…

2 uwagi do wpisu “Nie można wszystkiego zaplanować…

  1. Zaplanowałam sobie, że skończę robić dywan przed świętami Bożego Narodzenia. Ale nie mam doświadczenia w tego typu pracach, więc już dziś wiem, że źle wymierzyłam czas i przypuszczalnie przed świętami będzie brakowało jakiejś 1/10 całości. Mogłabym się bardzo spiąć i zamiast czytać, słuchać muzyki, chodzić do kina i na koncerty, przysiąść nad dywanem bardziej. Ale nie zrobię tego. Czyli nie zrealizuję planu. Bo musiałabym poświęcić wiele przyjemności, którym się oddaję poza planem :-).

    A jak podejść do tego, że plan nie wypali? Uśmiechnąć się i następnym razem uwzględnić w planowaniu także to, czego wcześniej nie uwzględniliśmy w efekcie braku doświadczeń i zbyt optymistycznego założenia. A co tam, w moim przypadku dywan i tak będzie, tylko o miesiąc później, i podobnie jest ze wszystkim – czasem okazuje się bowiem, że to nie o cel, do którego plan miał doprowadzić, chodziło, ale o zdobycie doświadczenia :-).

    Polubienie

    • W życiu tak już jest, że „coś jest kosztem czegoś” – nie można mieć wszystkiego, trzeba wybierać – na każdym kroku wybierać…

      „Plany są po to aby je zmieniać” – chyba te słowa dobitnie charakteryzują nasze życie…

      Bardzo często to właśnie droga prowadząca nas do celu jest wartościowsza niż sam cel…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s