SMS#5 Przeżyliśmy listopad…

Listopad uznawany jest mianem najgorszego miesiąca w ciągu roku – oczywiście nie bez powodu… generalnie mało optymistyczny jest to miesiąc…

Na szczęście mamy dzisiaj 1 grudzień, a tym samym o listopadzie możemy spokojnie zapomnieć skupiając się jednocześnie na grudniu, który zwiastuje nadejście „prawdziwej zimy” lecz mimo iż osobiście za tą porą roku nie przepadam to jednak grudzień jest znacznie bardziej optymistyczny…

Oczywiście na nasz odbiór grudnia w znacznej mierze wpływają okoliczności, które będą się pojawiać – „Mikołaj”, Boże Narodzenie, Sylwester…

Z każdym dniem będziemy się zbliżać do końca roku – punktem kulminacyjnym będzie Sylwester będący oczywiście okazją do świętowania ale… kończący się rok to czas na przemyślenia, podsumowania i wniosku dotyczące roku, który się kończy… to również myśli krążące wokół przemijania i jeden uniwersalny – zawsze aktualny wniosek:

„Jak ten czas szybko płynie”…

Przecież jeszcze nie tak dawno był Sylwester, a tu już za chwilę kolejny…

Na prędkość z jaką pędzi czas wpływu nie mamy, a tym samym nie pozostaje nam nic innego tylko wykorzystać „go” najlepiej jak potrafimy i możliwe często – tak jak chcemy…

Miłego grudnia Wam życzę… 🙂

2 uwagi do wpisu “SMS#5 Przeżyliśmy listopad…

  1. Mam identyczne przemyślenia, jeśli chodzi o tempo, z jakim upływa czas. I choć naprawdę nie lubię zimy i raczej jej nie polubię, to mam dosyć optymistyczne refleksje związane z tym trochę zaskakującym przyspieszeniem czasu (podobnie jak Ty, mam wrażenie, że ostatnie Boże Narodzenie było przed chwilą). Otóż skoro on tak szybko mija i już mamy grudzień, a za pasem kolejne święta, tuż, tuż, to znaczy, że także za chwilę będzie styczeń (jest chyba najbardziej ciągnącym się zimowym miesiącem), a po nim już luty, czyli prawie wiosna, a już z całą pewnością bardzo bliska perspektywa kolejnej wiosny :-).

    Z drugiej strony mam też taką refleksję. Owszem, zima oznacza pewne spowolnienie, zamrożenie naszej aktywności, a to głównie z tego powodu, że dni są niesamowicie krótkie – rano jest ciemno, w południe zaczyna się robić ciemno, właściwie widno trwa zaledwie kilka godzin, cztery – pięć. Ale to także czas, kiedy zwalnia nasz metabolizm, a więc i tempo, czyli możemy bezkarnie się zresetować przed wiosną i długaśnymi dniami, podczas których będziemy mogli sobie radośnie ten przespany trochę zimowy czas nadrobić z nawiązką :-)/ Tak więc ogólnie spoko, wszystko ma sens i cel.

    Polubienie

    • Dobre nastawienie i podejście do podstawa – we wszystkim można dostrzec „plusy dodatnie” umniejszając jednocześnie „plusy ujemne”…

      Czas pędził, pędzi i pędzić będzie – nic na to nie poradzimy…

      Zima to rzeczywiście swoistego rodzaju spowolnienie dotykające prawie wszystkich płaszczyzn życia – zapewne jest nam potrzebna, a przynajmniej wskazana…

      Jasnych godzin dnia trochę brakuje ale… już niedługo dzień będzie się wydłużał, a my będziemy mogli zacząć wypatrywać wiosny, do której czas zapewne minie nam bardzo szybko…

      Aby do wiosny i do tego wszystkiego co wiosna przynosi i nam oferuje…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s