Życie żyje się samo…

Wszyscy jesteśmy uczestnikami życia – bierzemy w „nim” czynny udział niezależnie od tego kim jesteśmy, co robimy, gdzie i jak żyjemy…

Błękitna Planeta usłana jest ograniczoną lecz trudną do policzenia liczbą (mikro)Światów, w których rozrywa się życie – wszystkie razem lecz jednocześnie każde z osobna…

Światy się łączą, przeplatają, a nawet w pewnym stopniu na siebie nakładają…

Części wspólne poszczególnych Światów tworzą przestrzeń, w której powstają (ko)relacje (po)między ludźmi…

Nie potrafimy, a nawet bardziej nie chcemy żyć samotnie w swoim własnym Świecie, a tym samym nie tworzymy wysokich murów, które mogłyby nas ochronić i powstrzymać tych, którzy chcą (s)tworzyć z nami jakieś (ko)relacje…

Nasza planeta wciąż się kręci, a tętniące życie trwa niezależnie od tego co działo się, dzieje i dziać będzie w naszym (mikro)Świecie… niestety, a może na szczęście gdy zaczyna się źle dziać w jednym (mikro)Świecie nie wpływa to destrukcyjnie na życia dziejące się w pozostałych (mikro)Światach…

Według różnych teorii tudzież filozofii wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni niewidzialną nicią… to teoria, a praktyczna proza życia sprawia, że wydarzenia rozgrywające się w odległej od nas szerokości geograficznej znacząco na nas nie wpływają…

Informacje, które do nas docierają „dają nam do myślenia” pobudzając niekiedy do działania i chęci pomocy – lecz niestety wszystkim nie pomożemy niezależnie od tego jak bardzo byśmy tego chcieli…

Chęć tudzież potrzeba pomocy innym jest piękną cechą, którą można by było wielkimi literami zapisać na sztandarze CZŁOWIECZEŃSTWA – potrafimy (wy)budzić się z letargu lub na chwilę zatrzymać w swoim pędzącym w oszalałym tempie życiu i podać pomocną dłoń tym, którzy pomocy potrzebują, a którym pomóc w jakimś stopniu możemy…

Życie żyje się samo rozgrywając na oczach miliardów ludzi zamieszkujących Błękitną Planetę… to jak żyjemy jest życiem, które znamy i rozumiemy, a życia innych bywają dla nas nieodgadnioną zagadką…

Mimo najszczerszych chęci nie (z)rozumiemy wszystkich motywacji, które popychają ludzi do różnych decyzji i życia takiego jakie prowadzą… możemy tylko się dziwić, zastanawiać, na chwil kilka (w)czuć w inną osobę – to (za)mało lecz to jedyne co możemy…

„W idealnym Świecie”, który oczywiście (niestety) nie istnieje każdy żyłby tak jak chce i nikt nie starałby się ingerować w jego „Indywidualną strategię na życie”… „robimy co możemy” lecz (niestety) nie na wszystko mamy wpływ – włączając w to oczywiście innych ludzi…

4 uwagi do wpisu “Życie żyje się samo…

  1. No i to jest wpis z gatunku tych, z którymi chętnie się w dużej części nie zgodzę 🙂

    Po pierwsze – nie jesteśmy uczestnikami życia, tylko jego kreatorami. Uczestniczyć to można w koncercie, który ktoś zorganizuje dla nas, a my po prostu ograniczymy się do zakupu biletu (i tak dobrze, jak zrobimy chociaż ten wysiłek i inwestycję, bo są i tacy, którzy próbują brać udział wyłącznie w koncertach „darmowych”. Celowo oczywiście to „darmowe” biorę w cudzysłów, bo nic nie jest darmowe, tyle, że uczestników takich pozornie darmowych koncertów zwykle nie interesuje koszt, jaki musieli ponieść inni i wysiłek, jaki musieli włożyć w organizację tego, z czego oni czerpią przyjemność.

    Problem w tym, że uczestnicząc wyłącznie w życiu organizowanym przez innych, przyjmując bierną i konsumpcyjną postawę, jesteśmy po prostu pasożytami i żerujemy na wysiłku i kosztem innych.

    I nasz wpływ na przebieg koncertu naprawdę jest wtedy niewielki. Jeśli scena się zapali lub zawali, to wtedy dopiero ci konsumpcyjnie i biernie nastawieni do konsumowania życia organizowanego im przez innych szukają winnych. Wygodne to, pozornie, bo przecież w ich odczuciu nie przyczynili się do katastrofy. Ale do sukcesu tym samym też nie powinni się podpinać.

    Teraz do Twojego „nie potrafimy, a tym bardziej nie chcemy żyć samotnie.” Jeśli nie chcemy, to słusznie, ale jeśli nie potrafimy, to kiepsko. Jeśli człowiek sam ze sobą nie potrafi żyć, to lepiej, żeby nie próbował żyć z innymi, bo raczej nic dobrego z tego nie wyjdzie.

    Ta planeta owszem, się kręci, ale wiesz… wystarczy jeden wariat i kilka przycisków, żeby kręcić się przestała, a to działanie byłoby elementem jednego z tych „wielkich” kreatorów naszego życia, warto więc raczej zadbać o to, by do tego nie doszło. No cóż, ktoś powie, jak wariat zechce, to i tak nikt go nie powstrzyma. Ale, ale… a może jednak wariat nie byłby wariatem, gdyby pewnego dnia nie postanowił w swym zdesperowanym i pełnym niechęci do ludzi osamotnieniu zburzyć raz na zawsze wszystkich murów, które uprzednio postawił i które uprzednio postawiono przed nim? Tyle gadamy o miłości, ale wiesz, mam wrażenie, że najlepiej w miłości wychodzi nam gadanie. I ograniczanie jej wyłącznie do własnego świata ogrodzonego murami, najczęściej murami własnych wyobrażeń, lęku i strachu przed „innym”, a więc „obcym”.

    To nieprawda, że kiedy zaczyna się dziać źle w jednym mikroświecie, to nie wpływa to destrukcyjnie na inne światy. Wpływa, i to bardzo, tylko my, jednostki bardzo krótkowzroczne i leczące swą krótkowzroczność wyłącznie okularami, nie chcemy dostrzec, jak bardzo to, że źle dzieje się w innym mikroświecie, wpływa na nasz mikroświat. Krótkowzroczne i egocentryczne. A pomóc możemy zawsze, dziwne jedynie, że nasza wyobraźnia zawsze podsuwa nam w pierwszym momencie jakieś spektakularne kroki, wymagające przemierzenia wielkich odległości lub dokonania niedosięgłych wysiłków, podczas kiedy czasem wystarczy po prostu zmienić własne nastawienie z obojętnego i egocentrycznego na zainteresowane drugim człowiekiem i pełne empatii, poprawić delikatnie ustawienie jednego klocka w dominie, by nie dopuścić do zawalenia się całej konstrukcji. Dobrze wiemy, że bardzo często o tym, by cały mechanizm działał sprawnie, decyduje jakaś maleńka śrubeczka, którą należy wymienić. Tymczasem niestety o wiele częściej zamiast wymienić małą śrubkę, wyrzucamy cały mechanizm do kosza.

    Może nie starajmy się od razu budować drugiego Rzymu, tylko wymieńmy w tym Rzymie jeden brukowy kamień, o który tak często przewracają się ludzie i pojazdy. Jeden mały kamień, bardziej płaski lub lepiej osadzony, to nasz wkład w lepszy świat dla siebie i innych.

    Polubienie

    • Tak naprawdę to dobrze, że się nie zgadzasz bo dzięki temu pozostawiłaś swoje myśli… 🙂

      Czy jesteśmy kreatorami życia…? W pewnym (ograniczonym) zakresie zapewne tak ale… na wszystko wpływu nie mamy, a co za tym idzie życie potrafi nas rozczarowywać lecz również niekiedy miło zaskakiwać… no dobrze ale… wpływ pewien na swoje życie mamy…

      Są ludzie, którzy podchodzą do życia konsumpcyjnie biorąc to co inni wytworzą, stworzą i się wystarają…

      Z problemem jakim jest nieumiejętność życia samemu ze sobą muszę się zgodzić – powinniśmy być dla siebie największymi przyjaciółmi, a czas spędzany samotnie nie powinien być dla nas katorgom… tworzenie udanych relacji z innymi jest możliwe dopiero w momencie poukładania samemu sobie wszystkiego w głowie…

      Gadanie o ogólnie pojętej miłości rzeczywiście jest niezwykle proste i często kultywowane, a problemy pojawiają się w chwilach gdy ów „miłość” chcemy urzeczywistnić…

      Niestety pielęgnujemy w sobie egocentryzm i swoistego rodzaju przeświadczenie, że to My i tylko My wiemy jak żyć posiadając tym samym najlepszą strategię na życie… oczywiście zaślepieni tym bardzo często się mylimy zakładając klapki na oczy…

      To prawda o wiele łatwiej przychodzi nam wymiana całego mechanizmu niż dostrzeżenie wadliwej części i próba jej naprawy… dotyczy to wielu płaszczyzn życia – relacji z innymi ludźmi również…

      Zmieniać Świat musimy chcieć – każdy może go zmieniać jeżeli będzie tylko chciał…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s