„Nowy Rok” – nowy „Plan Podboju Świata”

Nie ma co rozpamiętywać tego co się nie udało w kończącym się właśnie roku – zwłaszcza w niepamięć trzeba obrócić to co zakończyło się naszym fiaskiem, a tym bardziej dotkliwą porażką…

Sukcesy, osiągnięcia, chwile szczęścia i radości warto pielęgnować w swojej pamięci ale… nie warto tymi chwilami żyć zbyt długo bo… to co najlepsze dopiero przed nami – dopiero nas czeka… niezależnie od wszystkiego wciąż warto, a może nawet trzeba w to wierzyć…

Dzielą nas zaledwie godziny od (umownego) końca i od (umownego) początku… czas to pojęcie względne, a jednocześnie umowne lecz (po)mimo to w zauważany sposób dostrzegamy upływ i wpływ tej odmierzanej ruchem wskazówek zegara niematerialnej siły na nas i na wszystkich i wszystko co nas otacza, a co stanowi „rusztowanie i treść naszego życia”…

Podbijaliśmy Świat przez ostatnie 12 miesięcy, a teraz nastała chwila, w której już tworzymy sobie w głowie plany, strategie i algorytmy działania, które będziemy wprowadzać w życie od pierwszych minut rozpoczynającego się „Nowego Roku”…

Nie powinniśmy być minimalistami lecz przesadnie rozrośnięte oczekiwania mogą przysporzyć nam znacznie więcej problemów, które to bardzo skutecznie mogą odebrać nam „radość życia”, bez której znacznie trudniej wstaje się rano z łóżka…

Planujmy rzeczy wielkie, piękne i wyjątkowe ale… szykujemy się na to, że może nie być „różowo”, a życie (pod)rzuci nam kilka kłód pod nogi…

„Aby nie było gorzej” – bo źle nie jest jeżeli wciąż „tu i teraz” jesteśmy mając możliwość, szanse i sposobność aby (z)mierzyć się z życiem…

„Mount Everest”, „Rów Marjański”, „Podróż dookoła Świata” – brzmi nieźle, brzmi imponująco i tylko (teoretycznie) pozazdrościć można lecz…

Czy aby na pewno musimy…?

Nic nie musimy…

Możemy – zakładając, że chcemy i czujemy taką potrzebę…

Nie stawiajmy samym sobie zbyt rozrośniętych celów, oczekiwań i wyzwań aby uniknąć najboleśniejszego rozczarowania jakim jest rozczarowanie samym sobą…

Starajmy się na tyle na ile pozwalają nam własne i możliwe do wykrzesania siły…

Powodzenia w przyszłym – „Nowym Roku” Wam życzę… zdrowia i „radości życia” – wszystko się od tego zaczyna i na tym kończy… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s