Californication

Serial będący mocno „podkolorowaną historią”, w której głównym bohaterem jest pisarz zmagając się z (nie)mocą twórczą…

Hank Moody – fikcyjna postać pisarza poszukującego „weny twórczej”…

Oczywiście aby było atrakcyjnie dla widza wszystko jest (po)kolorowane i mocno przesadzone… absurdalnie wielkie pieniądze, (o)czarowane osobowością Hanka kobiety, blask fleszy, (nie)realne sytuacje, używki wszelkiego rodzaju w ilościach „wymykających się rozsądkowi”…

Przez kolejne sezony męczy się nasz biedy Hank zmagając się z „całym Światem”, a przede wszystkim z samym sobą…

Ślęcząc nad „pustą kartką” i wlewając w siebie hektolitry alkoholu…

Uatrakcyjniając sobie codzienność krótszymi lub też dłuższymi relacjami z całą rzeszą przedstawicielek płci pięknej, które to nie mogą się (o)bronić przed urokiem naszego „zagubionego w życiu” bohatera…

Lecz (po)mimo niekończącego się nigdy hedonizmu i życia będącego ciągłą imprezą Hank wciąż i niezmiennie (po)zostaje „samotny w tłumie”…

To oczywiście fikcja co nie znaczy, że realnych przykładów z bardzo wieloma podobieństwami nie można odnaleźć wśród pisarzy żyjących kiedyś tudzież obecnie… nawet „na naszym podwórku” za najlepszy przykład posłużyć może Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)…

Nadwrażliwość, nieumiejętność odnalezienia się w otaczającej rzeczywistości, ciągła potrzeba tworzenia, swoistego rodzaju misja (po)zostania w życiu „kimś innym”…

Jeżeli chodzi o serial to nie jest on dla każdego – osobiście przypadł mi do gustu ale… mam świadomość tego, że dla wielu może być zbyt przerysowany i mówiąc wprost „przegięty”…

Jeżeli chodzi o seriale to nasuwa się wniosek, że lubimy takie, które przedstawiają ludzi podobnych do nas samych i prowadzących życie nie odbiegające od naszego – świadczy o tym popularność wszelakiego rodzaju seriali ciągnących się przez setki, a nawet tysiące odcinków…

Z drugiej strony sięgamy po seriale ukazujące życie znacząco różniące się od naszego… śledzimy losy bohaterów, którzy nie mają z nami (zbyt) wiele wspólnego lecz jest w nich „coś” co nas fascynuje, pociąga, a może najzwyczajniej w świecie zazdrościmy im tego jacy są…

Czy zazdroszczę Hank-owi…?

Wczuwając się w oglądany serial można by było powiedzieć, że TAK ale… już po chwili nasuwa się wniosek, że tak naprawdę „nie ma czego zazdrościć”…

Życie będące ciągłą imprezą, nic stałego, a tym bardziej pewnego, wieczny, ciągły i niekończący się chaos…

Fajnie…?

Przez weekend czemu nie ale… na dłuższą metę to raczej kiepska opcja…

Chociażby słynny i jednocześnie przeklęty „Klub 27” jest zbiorem ludzi, którzy żyli intensywniej od pozostałych… lecz 27 lat to trochę zbyt szybko aby żegnać się ze Światem…

W życiu nie ma nic za darmo i zawsze jest „coś za coś”…

4 uwagi do wpisu “Californication

  1. Pewnie, że nie wiadomo, ale na drugą stronę ekranu przecież nie zaglądam 😉

    W temacie wpisu – generalnie nie oglądam seriali (tak już naprawdę, naprawdę generalnie, to właściwie telewizor włączam trzy razy w roku, no, chyba że wiem, że będzie leciał jakiś film, który uwielbiam, albo jakiś ciekawy dokument). Ale ponieważ napisałeś, że to o pisarzu, to jako maniaczka książkowa poczytałam na filmwebie. I w sumie nie wiem :-). Jakoś do końca przekonana się nie czuję, pachnie mi za bardzo współczesnym światem, tą jego mocno plastikową częścią, do której mnie nie ciągnie.

    Ale skoro wymieniamy informacje, to jeśli jeszcze nie obejrzałeś, ja Ci polecę to:

    http://www.filmweb.pl/film/Porwanie+Michela+Houellebecqa-2014-709243

    Mnie się podobał 🙂

    Polubienie

    • Californication zdecydowanie nie jest dla każdego – to chyba bardziej dla męskiego odbiorcy, który potrzebuje czasami odskoczni od normalnego/poukładanego życia…

      Jeszcze nie miałem przyjemności aby obejrzeć tego co mi podesłałaś ale… jak nadarzy się okazja to bardzo chętnie – brzmi interesująco…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s