Mięsożerny weganin…

Morfologicznie i anatomicznie jesteśmy stworzeniami wszystkożernymi…

Gdybyśmy z założenia mieli zaspokajać swoje potrzeby żywieniowe tylko i wyłącznie owocami i warzywami to nie potrzebowalibyśmy takiego uzębienia jakie posiadamy, a i nasz cały układ pokarmowy również wyglądałby inaczej…

Najzdrowiej jest jeść wszystko – oczywiście w odpowiednich ilościach i proporcjach…

Wegetarianizm – proszę bardzo jeżeli ktoś ma ochotę to czemu nie można „go” stosować ale… lepiej po osiągnięciu pewnego wieku, bo gdy organizm się rozwija to trudno zastąpić warzywami i owocami składniki występujące w wszelakiego rodzaju mięsie…

W wegetarianizmie można jeszcze dostrzec jakiś sens i czasami pozytywny wpływ na nasze zdrowie ale… weganizm to już przesada…

Oczywiście niech każdy sobie robi co chce ale… ja również mogę sobie robić co chcę, a tym samym wypowiedzieć się na ten temat…

Powody nie jedzenia mięsa przez wegetarian najczęściej są podyktowane względami mentalnymi ale… czasami najzwyczajniej w świecie mięso im nie smakuje…

Oczywiście rozumiem, że zabijanie jest straszne – bo w istocie jest… hodowanie zwierząt aby je później skonsumować może sprawiać, że zastanawiamy się głębiej nad tym procederem… to straszne i mniej lub bardziej okrutne ale… tak już (niestety) jest, że aby żył jeden osobnik inny może przypłacić to życiem…

Lecz idąc dalej w tych rozważaniach warto by się było zastanowić nad kwestią wszelakiego rodzaju roślin… poza spożywaniem różnego rodzaju „owoców” jakie wydają drzewa, krzewy, rośliny jedno i wieloletnie jest jeszcze kwestia roślin, które uprawiamy – produkujemy, a spożycie ich jest równoznaczne z ich uśmierceniem…

Wolimy się oszukiwać, że rośliny nie czują i spożywanie ich nie przynosi niczego złego ale… przecież „one” muszą czuć bo żyją… wszystko co żyje odczuwa i odbiera bodźce ze Świata zewnętrznego…

Po zapoznaniu się z książką „Sekretne życie drzew”, o której już na blogu pisałem dobrze wiem, że drzewa są istotami społecznymi i czują, komunikują się i troszczą wzajemnie o siebie…

Co z tego, że jesteś wegetarianinem jak masz w domu drewniane meble…

Jeść też „coś” musisz – pomyśl ile roślin straciło życie abyś ty mógł żyć…

Rośliny są „gorsze” od zwierząt…?

Zwykliśmy tak uznawać bo tak jest nam wygodniej – sumienie nas nie boli gdy ścinamy drzewo lub robimy koktajl z warzyw…

Abstrahując od tego i nawiązując do „naszej religii” jak wielką hipokryzją jest to, że (kiedyś) nie wolno było jeść mięsa w piątek ale… rybami można się było zajadać, a ryby to co rośliny…(?)

Niby zostało to zniesione ale… na Wigilię zwyczajowo mięsa się nie podaje poza rybami… z tego co mi wiadomo to ryba naprawdę nie jest rośliną, a do owocu tudzież warzywa również jej (dość) daleko…

Jest tak jak jest nam wygodniej… wegetarianie i wszelakiego rodzaju obrońcy zwierząt również bywają widziani w skórzanych butach…

Jeszcze mamy weganizm, który to już jest „szczytem szczytów” „dziwactwa”… nabiał, jaja ale… również (czasami) nawet miód…

Co jeść…?

Rośliny…?

Przecież one też są organizmami żywymi, a tym samym czują…

Pojawić się może pytanie…

Czy krowę boli bardziej to, że spożywamy wytwarzane przez nią mleko, a kurę, że zjadamy składane przez nią jajka bardziej niż rośliny, które uśmiercamy aby mieć co włożyć do (przysłowiowego) gara…(?)

Drewniane meble, papier, a nawet wykałaczki wytworzone są z drewna, którego uzyskanie było równoznaczne z utratą życia drzew, krzewów tudzież innych roślin…

Rozważanie tego typu można ciągnąc w nieskończoność, a wniosek nasuwa się jeden – jesteśmy pasożytami „Błękitnej Planety”…

Możesz być nawet weganinem, a mim to przyczyniasz się do rabunkowej eksploatacji Ziemi…

Wystarczy, że przekręcisz kluczyki w samochodzie – wydobywanie ropy nie jest bez wpływu na środowisko podobnie jak wyprodukowanie samochodu…

Energia elektryczna, węgiel, gaz tudzież inna forma ogrzewania – wszystko to przyczynia się do nieodwracalnych zmian na Ziemi, a tym samym zniszczenia tudzież wyraźnego ograniczenia siedlisk zwierząt i roślin…

Rozrastające się miasta ale… również wydeptywane buciorami szlaki przez fit aktywnych pozornie prowadzących zdrowy bo aktywny tryb życia ludzi również nie jest bez wpływu na Świat, który nas otacza…

Nie oszukujemy się… wegetarianie i weganie nie zbawią Świata bo sami przyczyniają się do jego degradacji ale… sumienie mają (teoretycznie) czyste…

Czy słusznie…?

Mam (pewne) wątpliwości…

2 uwagi do wpisu “Mięsożerny weganin…

  1. Świata zbawiać nie zamierzam, nie mam ciągot do mesjanizmu. Ale zwierzątka przestałam zasadniczo jeść, choć kiedyś uwielbiałam wołowinę we wszystkich przetworzonych formach. Tak już pewnie od trzech lat coraz bardziej eliminuję ssaki z diety, odruchowo. Nie nazwałabym tego odruchu wegetarianizmem, bo ryby nadal jem, nadal zjem czasem kawałek kurczaka, za to już zapomniałam, jak smakuje wieprzowina, cielęcina i schab, i przestaje za mną chodzić stek wołowy. To po prostu maksymalne wyłączenie potraw z żywych istot z żywienia, bez jednoczesnego radykalizmu, żywieniowego fundamentalizmu czy poczucia misji i potrzeby nawracania innych. Moja młodsza córcia jest wegetarianką, starszej zdarzają się dłuższe okresy wyłączania mięsa z diety i nie czujemy potrzeby zmuszania siebie nawzajem ani samych siebie na jakąś nowo odkrytą religię, ale po prostu bardziej świadomy styl życia. Przykładowo, od jakiegoś czasu zawsze sprawdzam, czy jaja nie pochodzą z chowu klatkowego. Bo widzę w wyobraźni, co oznacza dla kury chów klatkowy i nie chcę się do tego cierpienia przyczyniać.

    Polubienie

    • Ludzie się zmieniają, a wraz z tym ich upodobania – również kulinarne… wegetarianizm oczywiście ma swoje dobre strony… generalnie nasza dieta powinna opierać się na warzywach i owocach, a mięso w różnej postaci powinno stanowić jedynie dodatek… weganizm jest delikatną przesadą co nie znaczy, że bazując na nim nie można (w miarę) normalnie funkcjonować… jeżeli chodzi o „chów klatkowy” to masz rację lepiej unikać takich jaj mając na uwadze warunki, w jakich żyją biedne kury – miejmy nadzieję, że zmniejszony popyt i niewątpliwa korelacja pomiędzy popytem, a podażą może kiedyś wyeliminuje taką formę „produkcji” jaj…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s