„W marcu jak w garncu”

Rozpoczyna się marzec czyli miesiąc, który (teoretycznie) zapowiada nadejście wiosny…

Trudno pokusić się o wrażenie, że wiosna już za chwil kilka u nas zagości zwłaszcza gdy spoglądamy na wskazania termometrów…

„Taki mamy klimat” i co oczywiste z klimatem nie wygramy…

Z utęsknieniem wyczekujemy wiosny, której nadejście rozpoczyna (jeżeli chodzi o pogodę) przyjemniejszą część każdego roku…

Długoterminowe prognozy przewidują nadejście dodatnich temperatur ale… jak to bywa z prognozami zawsze mogą ulec zmianie, a pogoda zdecydowanie lubi zaskakiwać – niestety częściej rozczarowywać…

Co oczywiste wyższe (wyraźnie dodatnie) temperatury zachęcają do aktywnego spędzania czasu „na dworze”, a poza tym budząca się do życia flora podkolorowuje szarzyznę, której mamy w czasie bezśnieżnej zimy serdecznie dosyć…

„Aby do wiosny” – wiosny wyczekuje każdy… no może poza najwierniejszymi fanami sportów zimowych ale… nawet w ich przypadku zima sprawdza się w rejonach górskich, a w mieście przynosi znacznie więcej problemów niż pożytku…

Rozpoczął się marzec, a później mamy kwiecień, który to potrafi przeplatać trochę zimy, trochę lata czyli tym samym na wiosnę jeszcze sobie trochę poczekamy…

Życzyć powinniśmy sobie przynajmniej tego aby ów przysłowiowy garnek nie był aż tak zmrożony jak to ma miejsce obecnie… wystarczyłoby zastąpić temperatury zamrażalnika temperaturami pokojowymi, a większość byłaby zadowolona…

Trzymajcie się ciepło… wiosna już tuż tuż…(?)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s