Nie umiemy (o tym) rozmawiać…

O czym nie umiemy rozmawiać…?

Tak naprawdę to o wszystkim nie umiemy rozmawiać ale… (czasami) się staramy i w efekcie rozmawiamy, a to co wyniki z „tych” rozmów to już inna kwestia…

Jest cała lista tematów, których nie można, nie warto tudzież nie powinno się poruszać w danym – konkretnym towarzystwie…

Oczywiście jeżeli ktoś lubi dyskutować i nie obawia się tego jak dana rozmowa będzie przebiegać to może rozmawiać o wszystkim, ze wszystkimi i zawsze…

Jednak (czasami) nie warto… zwłaszcza gdy ma się do czynienia z rozmówcą, który (zbyt) kurczowo trzyma się swoich poglądów/opinii uznając, że tylko i wyłącznie jego racja jest jedyną słuszną i z założenia nie może ulec zmianie, a nawet modyfikacji – (naprawdę) są tacy ludzie…

Uznaje się, że pogoda jest bezpiecznym tematem ale… to (raczej) temat mało fascynujący, a poza tym nawet w przypadku tego tematu mogą się pojawić (pewne) „zgrzyty”… nawet podejście do pogody bywa (prze)różne… w tym względzie również (bardzo) ciężko nam dogodzić – za zimno/za ciepło, zbyt sucho/zbyt wilgotno… osoba na wakacjach, a rolnik wyczekujący z utęsknieniem deszczu – nie znajdą w temacie pogody porozumienia…

Osoby bardzo się od siebie różniący z wiadomych powodów mogą się nie dogadać, a Ci, którzy są do siebie niezwykle podobni dogadają się ale… (raczej) niczego ciekawego sobie wzajemnie nie przekażą bo przecież są do siebie tak bardzo podobni – trudno o odkrywcze przemyślenia/spostrzeżenie gdy postrzegamy na otaczający nas Świat podobnie, a niekiedy nawet tak samo…

„Przeciwieństwa się do siebie przyciągają” – teoretycznie tak ale… ów różnice nie mogą być aż tak duże bo inaczej trudno oczekiwać aby przysłowiowy plus zniwelował minus, a uporządkowanie i planowanie doszło do porozumienia ze spontanicznością i brakiem planowania…

Teoretycznie wszyscy jesteśmy do siebie bardzo podobni lecz gdy dokonamy analizy każdego z nas to dojdziemy do wniosku, że jednak się różnimy i to (niekiedy) znacząco…

Są „rzeczy” i aspekty życia, które świadczą o jednorodności gatunku ludzkiego lecz gdy spojrzymy na każdego z osobna to dojdziemy do wniosku, że (uproszczając) inni to inni, wy to wy, a ja to ja…

To gdzie i jak wzrastaliśmy, to jacy ludzie towarzyszyli nam w procesie dojrzewania, co nas spotykało, spotyka i jakie oczekiwania mamy względem życia to wszystko nas kształtuje sprawiając, że jesteśmy tacy, a nie inni…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s