Magazyn wspomnień…

„Wspomnienia są naszym skarbem…” – najcenniejszym z istniejących skarbów…

Teoretycznie żyjemy „tu i teraz” i tylko to dzieje się „w tej właśnie chwili” i w tym konkretnym miejscu ma dla nas znaczenie… lecz tak naprawdę mamy pewien problem aby należycie cieszyć się z trwającej właśnie chwili i z tego co ów chwila nam oferuje…

Jesteśmy czynnymi uczestnikami dziejącego się właśnie życia, a mimo to często, a bywa, że nawet bardzo często sięgamy pamięcią do tego co działo się „kiedyś”…

Nie mamy czasu na skrupulatne katalogowanie wspomnień bo tworzymy „je” nieustannie lecz mimo to gdy pojawią się sprzyjające ku temu okoliczności to podróżujemy w czasie i przestrzeni odtwarzając po raz kolejny chwile, sytuacje i momenty, które zapisały się w naszej pamięci…

Ludzie, miejsca, konkretne chwile – bywa, że „coś” pozornie błahego sprawiło, że (wciąż) pamiętamy (po)mimo upływu (nawet) długiego czasu…

To ciekawe jak bardzo wybiórcza jest nasza pamięć – niestety nie zawsze udaje nam się (za)pamiętać to co pamiętać powinniśmy, a pamiętamy mało istotne kwestie, sytuacje i ulotne wydarzenia…

Każdy posiada swój własny „magazyn wspomnień” – jest „on” tym co mamy najcenniejszego… wszystko inne możemy utracić, a wspomnień nie odbierze nam nikt…

„Żyjemy dla wspomnień” – w chwili powstawania wspomnień nie mamy świadomości tego jak istotne będzie dla nas „ta konkretna chwila” lecz z perspektywy czasu doceniamy to czego doświadczyliśmy…

Aby móc ze wspomnień korzystać potrzebujemy wywoływaczy wspomnień tudzież swoistego rodzaju przypominania tego co się działo, a z perspektywy czasu miało/ma dla nas znaczenie…

Przedziwna specyfika naszej pamięci sprawia, że możemy nie pamiętać tego co działo się wczoraj, a bardzo dobrze pamiętamy i potrafimy przywołać sytuacje i chwile, w których uczestniczyliśmy długie lata temu…

Najgorsze, a może (jednak) fascynujące w swojej pokręconej złożoności jest to, że na to co i jak dobrze pamiętamy realnie (aż tak dużego) wpływu nie mamy…

Pamiętamy „bzdury”, a rzeczy naprawdę istotnych za przysłowiowe Chiny (za)pamiętać nie możemy…

Kto o tym co pamiętamy decyduje…?

Co sprawia, że pamiętamy „to”, a nie „coś” innego…?

Jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytanie nie zdołamy…

Cieszmy się tym co pamiętamy, a to co zapamiętane przez nas nie zostało jest (wysokim) kosztem jaki ponosi każdy kto posiada swój własny magazyn wspomnień – czyli wszyscy i każdy z osobna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s