Na pomidorowym haju…

Czy (nasza) dieta wpływa na (nasze) samopoczucie…?

Należałoby odpowiedzieć i uznać, że tak… oczywiście, że tak…

No dobrze tylko – Jak…?

„Jesteśmy tym, co jemy…” – trudno podważyć „ów słowa”… co oczywiste nie (tylko) wprost należy rozumieć zawarte w cytacie słowa ale… nawet odbierając „je” w taki właśnie sposób… niezaprzeczalną prawdą jest to, że z tego co jemy (z)budowane są wszystkie komórki naszego ciała…

Wróćmy to kwestii korelacji pomiędzy tym co jemy, a naszym samopoczuciem…

„W zdrowym ciele, zdrowy duch…” – odżywiając się racjonalnie i stosując zbilansowaną dietę mamy znaczenie większą szansę na prawidłowe funkcjonowanie swojego organizmu…

Lecz z innej strony spoglądając na tą kwestię nie zaprzeczymy, że najczęściej to co nam najbardziej smakuje, a tym samym sprawia radość tudzież przyjemność z jedzenia niekoniecznie jest najzdrowsze i dla naszego organizmu najbardziej wskazane…

Tytułowe pomidory są bardzo zdrowe ale… Czy (zawsze) można nimi zastąpić słodycze, chipsy tudzież „śmieciowe jedzenie”, na które czasami mamy ochotę i czerpiemy przyjemność z (jego) jedzenia…(?)

Szklanka soku z buraków niezaprzeczalnie jest zdrowsza od lampki wina… Picie czego daje nam (większą) przyjemność…?

Wyciśnięty sok z pomarańczy jest zdrowszy od piwa… Czy myślimy o tym sięgając po butelkę piwa…?

No i co z tego, że… wiemy co jest dla nas dobre, a nawet najlepsze…(?)

Jedzenie (i picie) jest jedną z największych przyjemności (w naszym) życiu…

Czy mając to na uwadze musimy być (zawsze) racjonalni…(?) Racjonalni być powinniśmy ale… Czy nie szkoda życia na odmawianie sobie wszystkiego co lubimy…? Czy powinniśmy się katować jedzeniem i piciem, którego nie lubimy ale wiemy, że jest dla nas, a zwłaszcza dla naszego organizmu dobre, wskazane…?

Życie jest (zdecydowanie) za krótkie aby wciąż wszystkiego sobie odmawiać…? Zwłaszcza mając na uwadze to, że (niekoniecznie) „restrykcyjna dieta” i wieczne wyrzeczenia zagwarantują nam długie i szczęśliwe życie…

2 uwagi do wpisu “Na pomidorowym haju…

  1. Dzień dobry. Zajrzałam po to, żeby się nie zgodzić :/-). Szklanka soku z buraków nie jest zdrowsza od lampki wina, a soku z pomarańczy od piwa, bo wszystko dla ludzi, dla ich zdrowia i przyjemności, byle w umiarze i bez popadania w skrajności i uprzedzenia, bo dobre i to, i tamte, zależy jedynie od momentu, potrzeby i ilości :-).

    Polubienie

    • Dzień dobry.

      No właśnie – „wszystko dla ludzi”… ilość i odpowiedni czasu okazuje się być kwestią kluczową…

      Szkoda życia aby sobie wszystkiego odmawiać…

      Pozdrawiam miłego dnia życząc 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s