Wszystko co wie(MY)….

„Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono…” – nie da się podważyć sensu, przekazu i znaczenia słów zawartych w „tym” cytacie…

Pomijając siebie samego – pomijać siebie samego nigdy nie powinniśmy, wręcz nie możemy – nie wolno nam tego robić… no dobrze ale… mam na myśli to wszystko co jest poza nami… to co nas bezpośrednio nie dotyczy – problem w tym, że czasami pośrednio ale… jednak wszystko w jakimś stopniu nas dotyczy, a nawet gdy nie dotyczy to ma na nas pewien wpływ…

Teoria wpływu ruchu motylich skrzydeł na „końcu Świata” nie powstała bezpodstawnie…

Co wiemy…?

Wiemy to czego się nauczyliśmy…?

Wiemy to czego byliśmy świadkami…?

Wiemy to czego „na własnej skórze” doświadczyliśmy…?

Nasza wiedza zapewne jest wypadkowo odpowiedzi na powyższe pytania…

Wydawać by się mogło, że po osiągnięciu „pewnego wieku” nasza wiedza dotycząca Świata i „prawideł rządzących życiem” okazuje się być wystarczająca do tego aby umiejętnie radzić sobie w życiu…

Czy aby na pewno…?

No właśnie – niestety (jednak) nie…

„Uczymy się przez całe życie…” – uczymy i uczyć będziemy tak długo jak będzie nam dane egzystować na „Błękitnej Planecie”…

Problem w tym, że niezależnie od wieku, a tym samym doświadczenia i wiedzy życie wciąż potrafi nas zaskakiwać – baza wiedzy jest aktualizowana nieustannie – „w czasie rzeczywistym”…

No i co nam z tego w świetle sytuacji pojawiających się w życiu, które zaskoczyć potrafią (co oczywiste) ludzi młodych ale… również tych, którzy obiektywnie określani są mianem doświadczonych…

Nigdy nie będziemy wiedzieli tak wiele aby nic nas nie mogło zaskoczyć – musimy się z tym pogodzić i z tą „prawdą o życiu” nauczyć żyć…

Większość z nas wie tyle, ile w swoim mikroświecie i specyfice prowadzonego życia wiedzieć musi ewentualnie powinien, a terabajty pozostałej aczkolwiek dostępnej wiedzy pozostają dla nas nieodkryte, niepoznane – nawet „liznąć” ich nie zdołamy…

Oczywiście gdybyśmy musieli to zgłębimy wiedzę dotyczącą jakiegoś zagadnienia lecz dopiero gdy nadejdzie taka potrzeba…

„Lepiej nie wiedzieć” – niewiedza jest wygodna i uspokajająca…

„Im więcej wiemy, tym mniej wiemy…” – paradoks dający nam do myślenia…

Lepiej w zbyt „szerokiej wiedzy” się nie babrać…?

Tak jest wygodniej, a gdy (wreszcie) uświadomimy sobie, że wszystkiego wiedzieć nigdy nie zdołamy to dojdziemy do wniosku, że nie warto bo stoimy na straconej pozycji mogącej odebrać nam „radość życia”…

„Wolę nie wiedzieć” – „lepiej nie wiedzieć”…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s