Małe przyjemności…

Ogólnie pojęta przyjemność w życiu jest niezwykle ważna – aby „ją” osiągnąć robimy bardzo wiele, a można się nawet pokusić o stwierdzenie, że prawie wszystko co robimy w życiu (z założenia) w efekcie ma nam dać pewnego rodzaju przyjemność…

Nawet pomaganie innym mimo iż nie wprost to jednak w efekcie daje nam przyjemność…

Sprawianie przyjemności innym na zasadzie „wartości dodanej” nam również daje przyjemność…

Niezależnie od tego kim jesteśmy, co i jak w życiu robimy, niezależnie od wieku, od „statusu społecznego” wszyscy przynajmniej raz na jakiś czas musimy, a przynajmniej powinniśmy odczuwać przyjemność…

Dla każdego przyjemność może znaczyć coś innego lecz jest wiele aspektów życia dających nam przyjemność, które okazują się być pod tym względem uniwersalne…

Nawet gdy okoliczności na pierwszy rzut oka jawią się mianem niesprzyjających można wykrzesać z życia odrobinę przyjemności, (chyba) nawet trzeba bo z pewnością idealnie pod każdym względem nigdy nie będzie…

Dajmy na to taka (nieszczęsna) zima – kto „jej” nie lubi ten wie co mam na myśli, a cała reszta – no cóż można im tylko pozazdrościć, że przypada im do gustu to co dzieje się za oknem…

Przeżyć, przetrwać, przeczekać…(?)

A może dostrzec „coś” w zimie pozytywnego…?

Jeżeli na uroki zimy (mimo starań i szczerych chęci) wciąż jesteśmy ślepi to nie pozostaje nam nic innego tylko włączyć „tryb przetrwania” do wiosny i ciągle poszukiwać różnych sposobów aby czas oczekiwania umilać sobie „małymi przyjemnościami” – mając na uwadze niechęć do panujące aury zapewne będą to aktywności ograniczające pobyt na tak zwanym dworze do minimum – dla „domatorów” dom będzie najlepszym miejscem, a pozostali w zależności od tego gdzie mieszkają będą musieli mniej lub bardziej ale… trochę się wysilić…

W mieście (zawsze) jest co robić, a na wsi… no właśnie pojawia się (pewien) problem… jak jeszcze ktoś lubi czytać ewentualnie oglądać filmy tudzież „telewizję” to przyjemności zazna, a pozostali muszą się wykazać większą kreatywnością w zagospodarowywaniu wolnego czasu…

Teoretycznie bardzo dobrze wiemy co sprawia nam przyjemność lecz w praktyce miewamy z tym pewien problem – pomijając już oczywiście niemożność wygospodarowania czasu aby przyjemności się oddać…

Wciąż uczymy się racjonalnie gospodarować swoim czasem – (po)mimo nabieranego doświadczenia zazwyczaj nadal mamy z tym problem – no cóż tacy już jesteśmy…

Stukanie w klawiaturę, a w efekcie napisanie tego postu również dało mi „małą przyjemność” – no i fajnie…

Gdy ktoś pod wpływem tych słów nad „naturą przyjemności” choćby przez chwilę się zastanowi to będzie mi jeszcze przyjemniej…

Pozdrawiam tych, którzy zimy nie lubią – wiem co czujecie…

Pozdrawiam również tych, którzy zimę lubią – nie wiem co czujecie ale zazdroszczę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s