„O gustach się nie dyskutuje”

Czy aby na pewno…?

O czym jak nie o gustach mamy dyskutować…?

O pogodzie…(?)

Każdy widzi „jaka” jest i nie ma tu o czym (wielce) dyskutować…?

A gusty to ciekawy temat zważywszy na to, że każdy charakteryzuje się innym gustem – bywa, że gusty osób, które się bardzo dobrze znają i lubią może się od siebie diametralnie różnić – gusty (po)szczególnych ludzi niczemu nie przeszkadzają, a wręcz bywają niezwykle interesującym inicjatorem często bardzo ciekawej wymiany zdań, opinii i wniosków…

To, że Tobie podoba się „to”, a mi „tamto” nie stanowi (żadnego) problemu – możemy porozmawiać i wymienić się opiniami rzucając tym samym inne światło na „to” co z jakiegoś powodu nam się nie podoba – często z racji nieznajomości i wdrukowanych z wygody wzorców…

„Lubimy to co już znamy” – nie chce nam się poznawać niczego nowego tudzież przychodzi nam to (bardzo) opornie tym samym uznajemy, że to co (już) tak dobrze znamy jest „fajne” nie dając sobie (nawet) szansy na konfrontację pomiędzy tym co znamy od dawna, a tym co właśnie poznaliśmy tudzież poznać możemy…

„Jesteśmy z natury leniwi” i to zwłaszcza intelektualnie bo tak już z nami jest, że do fizycznej pracy znacznie łatwiej nam się zmobilizować niż do chociażby nauki…

Nie chce nam się poznawać niczego nowego bo uznajemy, że to co już wiemy w zupełności nam wystarcza, a nadwyrężanie „szarych komórek” jawi nam się mianem wielkiego wysiłku, którego nie warto podejmować…

Po osiągnięciu „pewnego wieku” stajemy się istotami, które podświadomie uznają, że wiedzą (prawie) wszystko na (prawie) każdy temat i poznawanie opinii innych jest jedynie skutkiem ubocznym/pobocznym utrzymywania z innymi ludźmi kontaktu…

Dla (swojego) „zdrowia psychicznego” powinniśmy mieć kontakt z innym ludźmi lecz coraz starsze drzewo jakim z czasem się stajemy okazuje się być coraz mniej podatne na wpływ otoczenia…

Jednym uchem słuchamy, a drugim to co usłyszeliśmy wyrzucamy – wykazujemy (mniej lub bardziej prawdziwe) zainteresowanie, a uważamy i sądzimy to co wcześniej…

Czasami konfrontujemy swój własny gust, z tym którym charakteryzuje się inna osoba lecz najczęściej wniosek nasuwa się jeden – tylko ja wiem jak (najlepiej) powinno się żyć, a inni… no cóż wciąż się rozmijają z tym co i jak się powinno…

Mimo iż nie zawsze, a wręcz rzadko mówimy innym co tak naprawdę o nich samych, podejmowanych przez nich mniej lub bardziej istotnych wyborach sądzimy – swoje zawsze pomyślimy dziwiąc się, a czasami jedynie współczując…

Przykry to obraz człowieka – istoty rozumnej…(?)

Chyba to obraz dość prawdziwy lecz nie ma co się tym przesadnie przejmować – tacy już byliśmy, jesteśmy i (zapewne) będziemy, a mimo to jakoś sobie wzajemnie ze sobą radzimy, funkcjonujemy i obok siebie egzystujemy, a nawet ze sobą żyjemy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s