Odczarowywanie rzeczywistości…

Nie czarujmy się, że bez „zaklinania rzeczywistości” moglibyśmy sobie zawsze i wszędzie (dobrze) (po)radzić…

Pojawiają się chwile, a niekiedy ów chwile łączą się z innymi chwilami stając się w sumie (pewnym) „wycinkiem czasu” składającym się z kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu następujących kolejno po sobie chwil, w których to zasadnym się okazuje (nasza) pewna ingerencja w sposób postrzegania otaczającego nas Świata, a co jeszcze istotniejsze życia jakie prowadzimy i tak dobrze znamy…

„Wszystko zaczyna się i kończy na naszej głowie…” – oczywiście nie o „czubek własnego nosa” w tym przypadku powinno chodzić… jednocześnie nie da się ukryć, że odrobina „zdrowego egoizmu” jeszcze nikomu nie zaszkodziła…

Jak wygląda rzeczywistość, która nas otacza…?

Wygląda tak jak „ją” postrzegamy, a to jaka jest realnie ma (zdecydowanie) mniejsze znaczenie…

Mając na uwadze powyższe słowa należałoby stwierdzić, że rzeczywistość każdego z nas może i w istocie jest inna, nawet gdy jest to „ta sama rzeczywistość”…

Czy to jest „dziwne”…?

Nie jest dziwne, jest przedziwne – z dziwnością podniesioną do kwadratu, a nawet sześcianu…

Kowalski i Nowak mogą żyć na tym samym osiedlu, w tym samym budynku, idąc dalej – ich mieszkania mogą być na tej samej klatce schodowej – nawet na tym samym piętrze, a mimo to jednemu podoba się w tym miejscu (prawie) wszystko, a drugiemu nie podoba się (prawie) nic…

Obiektywnie rzecz biorąc – ta sama rzeczywistość, a jej postrzeganie i odbiór znacząco się różniący…

Na rzeczywistość, w której żyjemy mamy (bardzo) ograniczony wpływ i tak naprawdę jedyne co możemy to (po)starać się kształtować sposób postrzegania tego wszystkiego co nas otacza…

„Szklanka do połowy pełna” i „szklanka do połowy pusta” zawiera taką samą ilość cieszy „ją” wypełniającej – podejście i zapotrzebowanie wpływa na postrzeganie obu tych szklanek, a w istocie jednej i tej samej…

Dla spragnionego połowa szklanki to niewiele, a dla tego kto uprzednio opróżnił kilka szklanek połowa szklanki wydaje się objętością wystarczającą, a może nawet nadmiarową…

„Zaklinaj rzeczywistość”, „Odczarowuj rzeczywistość” – rób co uznasz za stosowne – Rób co chcesz…

Najważniejszym okazuje się to aby czarować, zaklinać i odczarowywać tak aby żyło nam się możliwe jak najlepiej w rzeczywistości, w której przyszło nam żyć i każdego kolejnego dnia egzystować…

Można pocieszać się tym, że inni mają gorzej – lecz czy to tak naprawdę ma jakikolwiek sens…(?)

Chyba (znacznie) lepszą strategią okazuje się mniej lub bardziej usilne staranie się dostrzegać niezwykłości rzeczywistości, w której żyjemy – nie zamienimy się z nikim miejscem, żyjemy „tu i teraz”, a to gdzie i jak żyją inni nie powinno wpływać na to jak żyjemy my sami w rzeczywistości, w której żyjemy…

Nie warto dręczyć się myślami, że gdzieś jest lepiej, a tym samym żyłoby nam się „tam” lepiej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s