Powiedz mi co czytasz, a powiem Ci kim jesteś…

Czy to co czytamy świadczy o tym jacy jesteśmy…?

Nie bez przyczyny sięgamy po konkretne pozycje z szerokiego wachlarza jaki jest nam oferowany…

Książek, czasopism, blogów powstaje niezliczona liczba i praktycznie ale… również teoretycznie nie jesteśmy wstanie przeczytać wszystkiego – nawet gdybyśmy chcieli, a z pewnością (prze)czytać wszystkiego nawet byśmy nie chcieli…

Musimy wybierać – oczywiście przymus tudzież przywilej wybierania dotyczy wszystkich aspektów życia i każdej płaszczyzny, na której funkcjonujemy…

Z jakiegoś powodu czytasz książki konkretnego autora…

Wybierasz książki pod jakimś względem do siebie podobne…

Sięgasz po czasopisma dotyczące konkretnego tematu – z jakiegoś powodu interesującego właśnie Ciebie – zawodowo, hobbistycznie, a niekiedy będące tylko i aż relaksującą Cię rozrywką…

Z wyborem blogów, które śledzisz jest podobnie – jest ich niezliczona liczba, a Ty czytasz konkretnie „te”, a nie inne…

Wypadałoby zadać samemu sobie pytanie – Czy sięgamy po to co pod jakimś względem dotyczy nas samych i jest zbieżne z naszym światopoglądem czy też może przeciwnie rozrywkę i relaks daje nam „coś” co z nami samymi ma niewiele, a nawet nic wspólnego…

Wydaje mi się, że z wyborem tego co czytamy jest podobnie jak z zainteresowaniem życiem „ludzi znanych” przy jednoczesnej potrzebie zaspokajania ciekawości tym jak żyje sąsiad mieszkający tuż obok nas…

Oczywiście literatura daje znacznie większe pole do popisu – w jej przypadku niemożliwe nie istnieje, a granice wyznacza tylko wyobraźnia autora i podatność czytelników…

Ciekawym gatunkiem literackim jest „Science fiction” – to co kiedyś – dajmy na to kilkadziesiąt lat temu było odbierane jako „futurystyczne wizje autora” dzisiaj jest codziennością – Internet, komórki, niezliczona liczba (prze)różnych aplikacji… Jeżeli chodzi o literaturę to „Science fiction” starzeje się chyba najszybciej…

Dramaty były, są i będą – dostrzec w nich można wiele analogii i ponadczasowości…

To po co sięgamy zależy oczywiście od tego jacy jesteśmy ale… również od etapu życia, na którym się znajdujemy…

Zmieniamy się nieustannie i nasze potrzeby, a przy tym zainteresowania również podlegają modyfikacji…

Beztroski student nie będzie zaczytywał się w literaturze dotyczącej wychowania dzieci…

Co innego rodzic, który w wolnej chwili dla relaksu może sięgnąć po „lekką pozycję”, w której to będą opisywane losy beztroskiego życia studentów…

Czytelnicy kryminałów w większości nie mają rozbudzonej fascynacji zadawania ludziom bólu i cierpienia…

Pozycje obyczajowe i komediowe wydają się być najbardziej uniwersalne i ponadczasowe – mogą mieć wiele części wspólnych z życiem naszym i ludzi nam bliskich…

Generalnie należy uznać, że profilowanie kogokolwiek bazując na tym co czyta jest zadaniem karkołomnym i tak naprawdę nie mającym większego sensu…

Czytanie rozwija, a tym samym warto czytać – co do tego nie ma (nawet) najmniejszych wątpliwości…

2 uwagi do wpisu “Powiedz mi co czytasz, a powiem Ci kim jesteś…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s