Polska – Łotwa (2:0)

„Było (naprawdę) ciężko” – w sumie tego się spodziewałem i taką sytuację prognozowałem pisząc o tym w poprzednim poście…

„Najważniejsze jest zwycięstwo…”

„Zwycięzców się nie sądzi…” ale można ich oceniać…

Oczywiście 3 punkty są najważniejsze ale… można było (z)wątpić gdy tak dużej przewagi nie udawało się udokumentować strzeleniem gola przez 75 minut…

„Gramy u siebie”, jesteśmy lepsi, stwarzamy „sytuacje bramkowe”, a „piłka jak zaczarowana” nie ma zamiaru wpaść do bramki przeciwnika – to frustrujące…

Idąc dalej tym tokiem myślenia – My gramy i stwarzamy wiele „groźnych sytuacji” i nie potrafimy sfinalizować dobrych okazji, a wystarczy chwila nieuwagi, jedna kontra i przeciwnik może niepostrzeżenia – „niesprawiedliwie” objąć prowadzenie…

Piłka nożna bywa (bardzo) okrutna – można mieć wielką przewagę przez cały mecz, a mimo to nie strzelić gola, a przeciwnik wykorzysta jedną jedyną okazję i wygrywa – oglądając dzisiejszy mecz bardzo się tego obawiałem…

Wygraliśmy i to jest najważniejsze – mamy 6 punktów po 2 meczach więc udało się zrealizować „plan maksimum”…

Podejrzewam, że nie tylko ja po „ostatnim gwizdku” poczułem swoistego rodzaju ulgę…

Polskiej Reprezentacji oczywiście gratuluję i bardzo się cieszę z wygranej ale… „nie był to łatwy mecz” czego po analizie „jakości graczy” obu Reprezentacji nie można było się spodziewać…

„Polska Biało – Czerwoni” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s