Czy hejtowanie hejtera jest hejtem…(?)

Hejt to „wymysł” obecnych czasów…?

Skutek uboczny pędzącego w oszalałym tempie czasu…?

A może efekt nieustannie wywieranej na nas „presji społecznej”…?

„Ciągle coś musimy” – „musimy coraz więcej”…

Nawet to co (teoretycznie) mogliśmy – to co było naszym „przywilejem wyboru” niepostrzeżenie przekuwamy w wewnętrzny przymus…

Jak można tak żyć…?

Nie pytajmy jak żyć tylko „nauczmy się z tym żyć” – nauczmy się tak właśnie żyć… bo „nie mamy (innego) wyjścia”…(?)

A co to ma wspólnego z hejtem…?

Wpływa jest wielki – oczywiście hejtu to nie tłumaczy ale…

Chronicznie zmęczeni i zestresowani w niedoczasie i braku czasu z „niezliczoną liczbą spraw na głowie”, a przy tym presją wywieraną przez wszystkich aby nie zwariować szukamy odskoczni – sposobu aby sobie (po)radzić i przetrwać w „drapieżnych czasach” w jakich przyszło nam żyć…

Hejt jest (bardzo nieudaną) formą leczenia swoich (własnych) kompleksów, frustracji i niepowodzeń…

Najczęściej pojawia się spontanicznie jako swoistego rodzaju „forma odreagowania” tego wszystkiego o czym była mowa powyżej – czyli reasumując życia…

Hejt kiełkuje na zazdrości – to bardzo żyzne podłoże…

A z czego wynika ów zazdrość…?

Związana jest z trudnościami w realizacji tego wszystkiego co musimy, tego co powinniśmy, a z jakiegoś powodu nam nie wychodzi…

Wewnętrzne lenistwo również bywa przyczynkiem do pojawianie się hejtu bo o wiele łatwiej krytykować innych niż „wziąć się do pracy” i postarać się poprawić to co funkcjonuje źle, a stanowi dla nas problem…

Hejt istniał zawsze i istnieć będzie – jedyne co odróżnia hejt z przeszłości od współczesnego to forma i płaszczyzna, na której się pojawia…

Obecnie hejterzy mają łatwiej – ułatwioną możliwość dotarcia ze swoim hejtem do „szerszego grona odbiorców”, a przy tym czują się bardziej bezkarni dzięki „pozornej anonimowości”…

Hejterzy to (bardzo często) hipokryci i w związku z tym pojawia się pytanie zawarte w tytule…

Czy hejtowanie hejterów jest hejtem…(?)

Trudno jednoznacznie (od)powiedzieć…

„Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s