(Nie) przyznam się do błędu…

Co oczywiste „nikt nie lubi popełniać błędów” lecz wszyscy „wciąż jakieś błędy popełniamy” – możemy się (bardzo) starać lecz w pełni nie zdołamy wyeliminować błędów ze swojego życia…

„Popełniłem błąd” – to sytuacja (zdecydowanie) niechciana lecz zdarza się i z pewnością (jeszcze) nie raz się zdarzy…

Błąd to jedno, a umiejętność przyznania się do „niego” to (zdecydowanie) inna sprawa – paradoksalnie znacznie trudniejsza i wymagająca od nas dojrzałości, pokory wobec życia, a może nawet swoistego rodzaju odwagi…

„Sztuka przyznawania się do błędów…”

Dlaczego tak trudno przychodzi nam przyznawanie się do błędów…?

Podświadomie obawiamy się, a niekiedy wręcz boimy oceny nas przez innych…?

„Przyznanie się do błędu” jest tożsame z wystawieniem się na krytykę…?

Jesteśmy w siebie (tak bardzo) zapatrzeni, że nawet (teoretycznie) nie rozpatrujemy sytuacji, w których moglibyśmy popełnić błąd…?

Z jakiegoś powodu „przyznawanie się do błędów” sprawia nam problem…

Czasami przydałaby nam się (samo)świadomość tego, że na jednym błędzie życie się nie kończy, a (prawie) każdy błąd można naprawić…

Przyznanie się do błędu jest aktem odwagi – nie każdego na taki akt stać…

Tak naprawdę najważniejsze okazuje się to abyśmy wypracowali w sobie umiejętność przyznawania się do błędów przed samym sobą, a dopiero kolejnym etapem jest przyznanie się do błędu przed innymi…

Ludzi można (mimo iż się nie powinno) oszukiwać lecz samego siebie nigdy nie (zdołamy) oszukać…

Błądzić i popełniać błędy jest rzeczą ludzką lecz prawdziwą odwagą i przejawem dojrzałości jest umiejętność przyznawania się do tego co nie poszło i nie idzie tak jak powinno – tak jak sobie (teoretycznie) zakładaliśmy…

Truizmem jest stwierdzenie, że „życie nie jest proste” lecz w istocie prostym nie jest, nigdy nie było i nigdy nie będzie… (po)mimo trudności jakie się pojawiają musimy sobie jakoś w tym życiu radzić – najlepiej jak potrafimy…

Prawdziwym błędem jest nie przyznawanie się do błędów…

2 uwagi do wpisu “(Nie) przyznam się do błędu…

  1. Sztuką jest umieć przyznawać się do błędów. Lepszą sztuką jest wyciągać z błędów wnioski i stawać się dzięki własnym błędom lepszym człowiekiem. Najważniejszą sztuką jest nie jeździć po kimś jak po łysej kobyle za to, że popełnił błąd, tylko wspierać. Errare humanum est, wyżej dupy nie podskoczysz.

    Polubienie

    • Wyciąganie wniosków z popełnionych błędów rzeczywiście wydaje się być sztuką najwyższą i mającą największe znaczenie w naszym życiu… Licząc na wsparcie ze strony innych ludzi sami również powinniśmy wsparcie innym udzielać zwłaszcza w sytuacjach, w których popełnią błędy, a niekiedy błądzą i odnaleźć właściwej drogi nie potrafią…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s