Jak zabić mszyce…?

Nie będę się „bawił” w „poprawność polityczną” i w tym przypadku za nic mam szacunku do „istot żywych” – mszyc szczerze nienawidzę i chciałbym ich całkowitej zagłady – aby raz na zawsze zniknęły z powierzchni „Błękitnej Planety”…

W tym roku jest jakaś „totalna masakra” – moje uprawy balkonowe nawiedziła niezliczona liczba mszyc…

Mszyca mszycę mszycą pogania – trafia mnie przysłowiowy szlag – „szlag mnie trafia” – tak, właśnie „on” mnie trafia…

W poprzednim roku było super bo mszyc na swoim balkonie nie uświadczyłem, a w tym roku nawiedziły mnie hordy mszyc wściekłych z głodu i destrukcyjnego pragnienia pogromu moich roślin…

Najprawdopodobniej wina leży po stronie pogody – tak beznadziejnego maja jak obecni nie pamiętam…

Ponoć jest to najzimniejszy maj od 28 lat – daje to do myślenia… padający przez wiele dni deszcz i niskie temperatury nie dały (nawet) szansy wzrostu i wzmocnienia się rośliną aby były wstanie skuteczniej walczyć z pasożytami…

Walczyłem ale… powoli walczyć przestaje mi się chcieć…

Oprysk roztworem wody z czosnkiem zakończył się smrodem na balkonie – mszyce nic sobie z tego nie zrobiły…

Oprysk roztworem wody z octem, który niedawno wykonałem raczej nie okaże się panaceum na inwazję tych złośliwych istot…

Zbiór ręczny mszyc jest możliwy tylko teoretycznie bo w praktyce wykonać się „go” nie da – nie przy takiej ich liczbie…

Środków chemicznych stosować nie będę bo podważa to sens uprawy ekologicznej ziół na balkonie…

Poddałem się…?

Obawiam się, że tak…

I po co się starać…?

Po co dbać o rośliny…?

Po co utrzymywać przy życiu „florystyczne hobby”…?

Człowiek czeka długie miesiące na wiosnę, budzącą się do życia przyrodę i przyjemną pogodę, a w tym roku jakby dostał w „pysk” od „matki natury”…

3 uwagi do wpisu “Jak zabić mszyce…?

    • Polski język niezwykle trudnym w negatywnych emocjach się okazuje… 😉

      Tak mnie trafił szlag, że szlag ze szlakiem na szlaku się rozminął…

      Miłego dnia życzę i dziękuję za wyłapanie błędu 🙂

      Polubienie

  1. Pingback: Co w mieście piszczy, bzyczy, biega i lata? | Cyfrowo Analogowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s