Ani dzieci, ani kariery…

Czy każdy człowiek „wstępując w dorosłość” stoi przed (trudnym) wyborem – dzieci czy kariera…?

„Życie to sztuka wyboru…”, a w tym przypadku wybór wydaje się i w istocie jest jednym z najbardziej kluczowych w naszym życiu…

Czy posiadanie dzieci – Rodziny wyklucza „robienie kariery”…?

Czy „robienie kariery” wyklucza posiadanie dzieci – Rodziny…?

Oczywiście NIE ale…

„Nie można mieć wszystkiego…”

Dzieląc swój (ograniczony) czas, na dwie tak bardzo czasochłonne, a przy tym energochłonne życiowe płaszczyzny nie możemy liczyć na to, że na każdej z nich osiągniemy „sukces” wykraczający ponad przeciętność…

Nie zmienimy tego, że dobra ma 24 godziny, a nasze siły są (bardzo) ograniczone…

Gdy angażujesz się ponad miarę w pracę mimo iż posiadasz dzieci – Rodzinę musisz mieć świadomość tego, że zawsze jest to kosztem Twojej Rodziny… nie nadrobisz „straconego czasu” „drogimi prezentami” i chęcią spędzania czasu z Rodziną znacznie intensywniej, w okresie, w którym możesz sobie na to pozwolić…

Poświęcając swój czas, energię i starania na wychowanie dzieci i budowanie „silnych więzi Rodzinnych” z pewnością będzie Ci brakować czasu na osiąganie rzeczy wielkich na płaszczyźnie zawodowej…

Wszyscy „wielcy ludzie”, którzy zapisali się w historii nie mieli Rodziny lub nawet „ją” posiadali lecz zachowywali się tak jakby „jej” nie było – większość czasu i energii wykorzystywali „na płaszczyźnie zawodowej”…

Może być jeszcze inna „strategia na życie” – brak potrzeby posiadania Rodziny i brak presji na „robienie kariery”… tak (oczywiście) też można…

Wszystko jest kwestią wyboru, a każdy podejmowany przez nas wybór niesie za sobą „jakieś konsekwencje”…

Osoby, które postawiły w życiu na karierę mogą nie osiągnąć tak wiele jak zakładały, a tym samym mogą wyrzucać samym sobie, że powinni podejść do życia inaczej…

Ludzie stawiający na pierwszym miejscu Rodzinę mogą (po)czuć pewnego rodzaju niedosyt i brak spełnienia na płaszczyźnie zawodowej…

A Ci, którzy chcieli się tylko „prześlizgnąć prze życie” nie stawiając ani na Rodzinę, ani na karierę mogą (po)czuć, że zmarnowali możliwości jakie oferowało im życie…

Każda „strategia życiowa” jest tak samo dobra jak i zła jednocześnie…

Mogłem mieć „to” lub mogłem mieć „tamto”, a nie ma „nic”…

To czas czyli życie weryfikuje słuszność tudzież brak słuszności podejmowanych przez nas decyzji i obieranych „strategi na życie”…

2 uwagi do wpisu “Ani dzieci, ani kariery…

  1. No nie wiem. Sama praktycznie wychowywałam dzieci, a stanowisko mam dobre i dochody przyzwoite. Dzieci mądre, dobrze wykształcone, uczciwe. To chyba zależy od tego, co nas satysfakcjonuje, jeśli myślimy o „karierze”. Ja jestem spełniona w obydwu obszarach.

    Polubienie

    • Oczywiście nie twierdze, że jest to niemożliwe lecz jednak bywa trudne w realizacji…

      Najważniejsze to być zadowolonym ze swojego życia – płaszczyzny rodzinnej i zawodowej…

      To super, że jesteś spełniona w obydwu obszarach 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s