Jak zabić nudę…?

Nudy (bez wyjątku) doświadczają (przynajmniej czasami) wszyscy…

Nuda to swoistego rodzaju niechęć do robienia „czegokolwiek” lecz jednocześnie nuda może nam towarzyszyć w sytuacjach, w których robimy coś na robienie czego (delikatnie mówiąc) nie mamy ochoty…

Nuda męczy – potrafi bardzo męczyć (po)mimo tego, że najczęściej wiąże się z biernością…

„Nie mam czasu się nudzić” – w codziennej bieganinie przez życie rzeczywiście może nam brakować czasu na przysłowiową nudę lecz nie znaczy to, że jesteśmy wolni od nudy…

Nudzimy się w pracy, za którą (często) nie przepadamy…

Nudzimy się w czasie załatwiania spraw w wszelakiego rodzaju urzędach…

Zakupy również mogą być nudne – zwłaszcza gdy towarzyszymy komuś w ich trakcie, a to co jest oglądane/kupowane kompletnie nas nie interesuje…

Nudzić się możemy w czasie spotkań towarzyskich – zwłaszcza rodzinnych… jak wiadomo „Rodziny się nie wybiera”, a co za tym idzie nie wszyscy jej członkowie mogą nam przypadać do gustu…

„W czasie deszczu dzieci się nudzą…” – dorośli również w takich sytuacji mogą się nudzić zwłaszcza gdy mają dzień wolny i chęć tudzież potrzebę spędzania czasu „na dworze”…

Pod względem pogody i ograniczonej możliwości korzystania z aktywności „pozadomowych” bardzo nudnym okresem wydaje się być zima…

Co zrobić gdy pojawi się nuda…?

Można się „jej” poddać i nie robić nic lecz paradoksalnie potrafi to męczyć i nic dobrego nie przynosi…

„Inteligentni ludzie się nie nudzą”…?

Wszyscy jesteśmy inteligentni, a mimo to (czasami) się nudzimy…

Aby skutecznie walczyć z nudą trzeba tego chcieć… nie zawsze chcemy, nie zawsze nam się chce…

W obecnych czasach niezliczona liczba możliwości jakie oferuje nam Świat, a tym samym życie sprawia, że „nudzić się nie musimy” – jeżeli będziemy tylko chcieli to zawsze znajdziemy sobie coś czym możemy się zająć…

A może czasami warto „nic nie robić” i najzwyczajniej w Świecie się trochę (po)nudzić…?

10 uwag do wpisu “Jak zabić nudę…?

  1. Ja nie. Więc nie wszyscy. Zawsze jestem w niedoczasie. Zawsze z czymś nie zdążę, nawet jeśli wszystko dobrze rozplanuję. Nawet, jeśli wstaję o piątej, a zasypiam o 24. Nie mam pojęcia, co to jest nuda.

    Polubienie

      • Nie wiem, czy o tym samym niedoczasie mówimy 🙂. Dam Ci przykład tego, o czym ja mówię. Przychodzi weekend i już na starcie mam problem, bo: czy sprzątać generalnie w sobotę cały dzień i mieć spokój na dwa tygodnie, a odpocząć w niedzielę? Czy może znów tylko ogarnąć i odpoczywać półtora dnia? A może trochę w sobotę, trochę w niedzielę sprzątać, a pół każdego dnia robić inne rzeczy? I jeśli tak, to zrobić zakupy po drodze z jednego miejsca? Czy z nich zrezygnować i uzupełnić sobie brakujące produkty w tygodniu ad hoc? A jeśli odpoczywać, to skończyć ten obraz, czy szkoda pogody i wyjść do miasta, bo dużo się dzieje? I jeśli do miasta, to co wybrać, a z czego zrezygnować, bo tu fajny festyn z winylami za grosze, a tu koncert za darmochę w parku, a tam z kolei w knajpce w ogródkiem inny, też świetny. Ale w tym czasie przejdzie mi koło nosa ostatni dzień wystawy, na którą chciałam pójść, albo ostatni seans filmu, który mi się marzy. No i z córką miałam się spotkać, ech. No to córkę wezmę na ten ostatni seans, potem do parku na koncert, obraz poczeka, muszę po drodze wpaść do domu wyprowadzić psa, balkon sprzątnę za tydzień, och, kurczę, dzień mi się skończył, a tu jeszcze trzeba wstawić pranie, najkrótszy program godzina, no nic, to fotel, płyta, książeczka i relaks, aż się wypierze, o, już po północy 🙂. O kurczę, a miałam te truskawki z lodówki przerobić na konfiturę, już nie zdążę!. I tak co tydzień. 🙂

        Polubienie

        • Życie to (niezwykle trudna) sztuka wyboru… na wszystko czasu zawsze będzie nam brakowało… jeżeli chodzi o sprzątanie to zdecydowanie warto ograniczyć się do (niezbędnego) minimum – sprzątanie to naprawdę strata czasu zwłaszcza mając na uwadze to, że za chwilę ponownie trzeba będzie sprzątać…

          Po książce, filmie, koncercie, wystawie, przedstawieniu teatralnym coś (po)zostaje, a po sprzątaniu – no cóż przez chwilę jest czysto – przez chwilę…

          Jeżeli chodzi o to wszystko co jest do zrobienia lub też to co można byłoby (z)robić przy jednoczesnym niewystarczającym zasobie czasu to bardzo dobrze Cię rozumiem – mam tak samo i powoli zaczynam się do tego przyzwyczajać uznając, że tak właśnie wygląda „prawdziwe życie” – trudno się z tym pogodzić lecz trzeba wybierać – na każdym kroku wybierać nadając sprawą różny priorytet…

          Polubienie

  2. A do wymienionych przez ciebie sytuacji dodam – książka jest rozwiązaniem na każdy z tych przypadków. Mam się nudzić przy stole u rodziców? Wyciągam Kindle, odchodzę od stołu, idę do sąsiedniego pokoju i zatapiam się w lekturze. Moja przyjaciółka nawija od godziny makaron na uszy przystojnemu panu w oranzerii? Wyciągam Kindle, siadam sobie na ławeczce i nie wiem nawet, kiedy ta godzina minęła. Albo w tym czasie robię zdjęcia. Albo przeglądam nowości wydawnicze. Albo winyle w ulubionym sklepie internetowym. Zero nudy. A w pracy to mam tyle pracy, że mogłabym obdzielić nią kilka osób. Nie znam pojęcia nudy i znudzenia.

    Polubienie

  3. Ach, i weź proszę przestań z tym poukładaniem. Nie wszyscy są inteligentni. Duda jest inteligentny? Kępa jest inteligentna? Macierewicz jest inteligentny? Mam wyliczać dalej?

    Polubienie

      • A szkoda, że nie korzysta, skoro można z Twoich słów wnioskować, że każdy ją ma wrodzoną. Wielka szkoda. Może nie dla niego, skoro to jego wybór, że nie korzysta. Ale to niekorzystanie nie jest obojętne dla innych, i w tym tkwi problem.

        Polubienie

        • Teoretycznie będą przedstawicielem gatunku ludzkiego zwanym również rozumnym uznać by należało, że pod względem anatomii, morfologii i ogólnego funkcjonowania organizmu jesteśmy do siebie podobni oczywiście uwzględniając różnice w obrębie każdej z płci…

          Jednakże mimo iż tak do siebie podobni to jednak różniący się w znacznym stopniu między sobą jesteśmy…

          Dobrze…?

          Źle…?

          Tak już jest i (zapewne) będzie po wsze czasy istnienia gatunku ludzkiego (mniej lub bardziej) rozumnego… 😉

          Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s