W czasach czasowego niedoczasu…

„Czas nas goni”, a może to my czas staramy się (do)gonić…?

Tik, tak, Tik, tak, a to jest „Pan Tik Tak” 🙂

Już od małego o znaczeniu i „naturze czasu” chcieli nas (na)uczyć lub przynajmniej (po)informować…

Czasu dostrzec nie potrafimy lecz jego upływ owszem i to bardzo dobrze – czasami zbyt widocznym czasu upływ się okazuje…

Upływ czasu rysuje się na naszej twarzy, a nasze ciało odczuwa jego wpływ…

Lecz również to wszystko co nas otacza wpływowi mijającego czasu oprzeć się nie potrafi…

Kolor, a nawet struktura przedmiotów z biegiem czasu się zmienia…

Warstwa kurzy jest niczym w stosunku do wyżłobionej krokami powierzchni podłogi, która pokonywana tysiące razy ulec musiała sile tarcia rozciągniętego w czasie, w którym przyszło nam z niej korzystać…

Panele tudzież „klepki drewniane” (zawsze) można wymienić, ściany pomalować, a meble zamienić na nowe lecz problem jest z nami…

Biodro teoretycznie można wymienić lecz co Ci po biodrze jak serce szwankować zaczyna, a wątroba gruntownej renowacji wymaga…

Gdy zębów zaczyna brakować to zawsze można wstawić nowe – „sztuczne” lecz tym samym psuciu się nie poddające…

Na brak włosów pomocną się może okazać peruka…

Nawet na problemy z kręgosłupem zawsze coś poradzić można mniej, a przynajmniej rozsądniej się (po)ruszając…

Chyba odrobinę powyższe linijki tekstu rozminęły się z tematem postu lecz jednocześnie wciąż tematu czasu dotykają…

„Biegniemy przez każdy kolejny dzień”, a (po)mimo to wciąż za Światem i „pędem życia” nadążyć nie potrafimy…

Wybieramy, decydując się na „jedno” tym samym rezygnując z „czegoś” innego – (nie) jesteśmy mistrzami w „sztuce wyboru”…

Większość decyzji podejmujemy „po chwili” zastanowienia i dokonania (mniej lub bardziej) „wnikliwej analizy” lecz mimo to bardzo często postępujemy intuicyjnie uznając, że ta „konkretna decyzja” jest najwłaściwszą z możliwych – na dany w tym konkretnym momencie stan wiedzy i przekonaniu o słuszności podejmowanej decyzji…

Wiek, a co za nim idzie „bagaż doświadczeń” stopniowo odbiera nam decyzyjność nacechowaną spontanicznością – oczywiście „bywamy spontaniczni” lecz ów spontaniczność sobie planujemy…

Nic nie stoi na przeszkodzie abyś „tu i teraz” był spontaniczny – oczywiście w rozsądnych granicach – nie na wszystko pozwolić sobie możesz – wiek, zobowiązania i bagaż doświadczeń zobowiązuje…

Ambitne plany, wyrafinowane strategie, pokładanie i wytrwałość – to wszystko blednie w konfrontacji z czasem, którzy niepostrzeżenie lecz niezwykle konsekwentnie płynie i płynąć będzie niezależnie od (dosłownie) WSZYSTKIEGO…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s