Problem z problemami…

Problem mówienie o problemach (nie) jest rzadkim problemem…

Nie wszyscy lubią mówić o (swoich) problemach…

To, że ktoś nie mówi o (swoich) problemach nie znaczy, że problemów nie ma…

Paradoksalnie osoby nie mówiące o (swoich) problemach mogą się zmagać ze znacznie większymi problemami niż ludzie mówienia o (swoich) problemach się nie obawiający…

Oczywiście to czy i jak mówimy o (swoich) problemach zależy od nas samych – od tego jacy jesteśmy i jakimi cechami charakteru się legitymujemy…

Ludzie w ciągu życia się zmieniają lecz zachodzące w nas zmiany (raczej) nie obracają naszej osobowości o (przysłowiowe) 180 stopni…

Wycofana i zamknięta w sobie jednostka raczej nie stanie się otwartym na Świat i ludzi ekstrawertykiem…

Wyjątki się zdarzają i pojawiają bo takowe pojawiać się muszą lecz generalnie trudno o radykalne zmiany na płaszczyźnie naszego charakteru, osobowości i podejścia do życia i Świata…

Umiejętność i swoistego rodzaju łatwość w mówieniu o problemach może i w istocie bywa bardzo przydatna, pomocna, a w efekcie ułatwiająca radzenie sobie z trudami życia, które z oczywistych i mało odkrywczych względów nie jest łatwe bo takowym być nie może…

Ma się rozumieć, że nie chodzi o to aby wszystkim rozpowiadać o problemach, które mamy lecz w towarzystwie osoby, która jest nam bliska o (swoich) problemach warto napomknąć, wspomnieć, a niekiedy i rady zasięgnąć…

Tłamszenie w sobie problemów ma na nas bardzo destrukcyjny wpływ…

Nawet gdyby nasz rozmówca nie potrafił nam (w konstruktywny sposób) pomoc to wysłuchując nas również pomaga – poczucie tego, że nie musimy skrywać przed Światem swoich problemów działa oczyszczająco dodając (nam) jednocześnie siły i chęci działania…

Problemy są ciężarem, który zawsze i wszędzie (na swoich plecach) dźwigamy i dźwigać będziemy – takie już jest (nasze) życie…

„Pomocna dłoń” w postaci wysłuchania, doradzenia i wsparcia ciężar targanych przez nas problemów może przynajmniej w pewnym stopniu obniżyć i sił dodać w codziennym pokonywaniu krętych, a jednocześnie wyboistych dróg, którymi prowadzi nas życie…

„Problemy nie są po to żeby je omijać tylko po to żeby je rozwiązywać…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s