„Berek 2, czyli upiór w moherze”

Czy ludzie z różnych pokoleń mogą się ze sobą dogadać…?

Oczywiście, że mogą, a czasami po prostu muszą bo nie mają innego wyjścia…

„W relacjach rodzinnych” jesteśmy niejako do tego zmuszani – „Rodziny się nie wybiera…”

W przypadku ludzi nie wchodzących w skład Rodziny teoretycznie to od nas samych zależy z kim i jaki kontakt mamy…

Istotnym słowem w tym przypadku okazuje się być ów nieszczęsne – „teoretycznie”… każdy w praktyce przekonuje się, że bywa z tym (bardzo) różnie…

Współpracowników sam sobie nie wybierasz lecz co oczywiste zawsze możesz zmienić pracę na inną…

Sąsiadów również nie wybierasz ale… zawsze możesz zmienić miejsce zamieszkania… zaraz, zaraz…

A co w sytuacji, w której uwiązany jesteś z danym miejscem kredytem na trzydzieści lat…(?) No właśnie… pracę zmienić znacznie łatwiej niż miejsce zamieszkania gdy ciąży nad Tobą zobowiązanie kredytowe…

Wścibska sąsiadka na emeryturze i homoseksualny mężczyzna w okolicach trzydziestki będący jej sąsiadem… znaczna różnica wieku, płci i problem z tolerancją odmiennej orientacji seksualnej…

Oboje samotni i oboje tak bardzo różni pod wieloma względami…

Mimo występujących między nimi różnic oboje darzący się ciepłem i chęcią pomocy, która objawia się (prze)różnie, podobnie jak efekty ów „dobrych chęci”…

Co oczywiste „Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane…”

To co różni, dzieli i łączy te osoby wystarczy aby zaistniały warunku do powstania słodko – gorzkiej komedii sytuacyjnej jaką niewątpliwie jest ów spektakl…

Momentami śmiesznie, bardzo śmiesznie lub mniej śmiesznie ale… ogląda się przyjemnie…

Wplecione niekiedy jakby na siłę żarty polityczne trochę ciężkawe i chyba niepotrzebne ale… obecnie „taki mamy klimat…”

Ewa Kasprzyk rewelacyjna w swojej roli, widać talent i doświadczenie sceniczne…

Antoni Pawlicki bardzo dobry w swojej roli, jego gra może się podobać…

Daniel Olbrychski charakterystyczny tempr głosu, gesty i mimika twarzy – dodaje spektaklowi swoistego folkloru i rubaszności…

Pozostali aktorzy: Maria Niklińska, Kamil Kula, Łukasz Płoszajski – wszyscy grają nieźle…

Prawie każde pokolenie twierdzi, że „kiedyś było lepiej”, a jednocześnie każde „nowe pokolenie” chce zmieniać Świat i z racji braku skali porównawczej nie wyobraża sobie „żyć inaczej” bo innego życia niż to obecnie dziejące się „tu i teraz” nie zna, a nawet gdyby znało to z pewnością miałoby problem aby się w „nim” odnaleźć…

Spektakl to przyjemna, lekka rozrywka z zabawnymi momentami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s