Do czego służy telewizor…?

Kiedyś telewizor, a ściślej mówiąc programy na nim emitowane były swoistego rodzaju „oknem na Świat” – źródłem (prze)różnej wiedzy…

Posiadanie telewizora gwarantowało swoistego rodzaju zaspokojenie potrzeby rozrywki – muzyka, filmy, programy rozrywkowe, reklamy… 😉

W większości domów wciąż stoi (przynajmniej jeden) telewizor lecz jego funkcja mimo iż teoretycznie wciąż taka sama to jednak uległa pewnej zmianie – z jednej strony związane to jest z powszechnym dostępem do internetu, a poza tym same telewizory w znaczący sposób się zmieniły…

Obecnie wyobrażamy sobie życie bez telewizora – telewizji, a bez internetu chyba nikt nie potrafiłby sobie poradzić…

Z racji postępu technologiczno – technicznego obecne telewizory są bardzo powiązane z internetem, a co za tym idzie posiadanie telewizora nie znaczy, że dana osoba ogląda to co oferują telewizje bo nie musi – każdy ma bardzo szeroki wachlarz możliwości aby oglądać „co chce i kiedy chce”…

To od nas samych zależy co i kiedy oglądamy – już nie musimy czekać na konkretne programy i filmy – to „one” czekają na nas…

Pamiętam czasy gdy chodziłem do wypożyczalni filmów – jeszcze na kasetach… obecnie nawet nie trzeba wychodzić z domu aby obejrzeć to na co mamy ochotę i kiedy mamy czas…

Oczywiście z sentymentem wspominam „czasy przed internetem” ale… z wiadomych powodów tak jak wszyscy ludzie cieszę się z możliwości jakie oferują nam obecne czasy…

Kiedyś ten „prymitywny telewizor” był swoistego rodzaju łącznikiem gromadzącym ludzi razem ze sobą – w jednym miejscu i czasie… W czasie historycznych wydarzeń sportowych, gdy podejmowane były ważne decyzje i przemawiali istotni ludzie podejmując trudne, a niekiedy kontrowersyjne decyzje wpływające na całe społeczeństwo, gdy działo się coś wielkiego – złego lub dobrego lecz z pewnością poruszającego ludzi…

Ceną jaką płacimy za wszelakiego rodzaju rozwój jest alienacja i uwstecznienie relacji międzyludzkich…

Już nie czujemy potrzeby – bo nie musimy… każdy ma dostęp do niezliczonej, niemierzalnej, a nawet trudnej do oszacowania „biblioteki” wszelakiego rodzaju danych, których nawet przez całe życie nie potrafilibyśmy nawet „liznąć” już nie mówiąc o poznaniu, zrozumieniu i posmakowaniu tego co tworzą inni…

A gdyby tak z sentymentu usiąść na przysłowiowej kanapie i trzymając w dłoni pilota przerzucać kanały – posiadając dostęp do „telewizji kablowej” tudzież „telewizji satelitarnej” mogłoby to zając trochę czasu – 300, 400, 500 kanałów już na nikim nie robi wrażenia, a pomyśleć, że były (kiedyś) czasy gdy kanały były 2 i nadawanie ich trwało tylko określoną liczbę godzin…

Na czarno-białych telewizorach ludzie oglądali „lądowanie na Księżycu” – którego oczywiście tak naprawdę nie było lecz… nikt i nic nie odbierze ludziom emocji z tym (upozorowanym) wydarzeniem związanych 😉

Telewizja „jako taka” i „mimo wszystko” chyba jednak (do końca) nie umrze bo wciąż (pewien) sentyment do tej formy spędzania czasu ludzie mają…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s