Emocje w słowach rozpuszczone…

Co (z)robić z emocjami gdy męczyć nas zaczyna nadmiarowa ich ilość…?

Przeczekać i cierpliwie na (z)blednięcie emocji poczekać…?

Momentu wewnętrznej równowagi wyczekiwać…?

A może emocje trzeba, a przynajmniej warto z siebie wyrzucić…?

Wykrzyczeć, rozpracować, w słowa „je” ubrać i bez konkretnego adresata w nieznane wysłać…(?)

Emocje pojawiające się w naszym życiu, są bardzo potrzebne – wręcz niezbędne… bez emocji nie bylibyśmy tym kim jesteśmy… to właśnie emocje gwarantują (nam) niezwykłość każdego człowieka…

Mimo iż emocje są „czymś” nieodzownym i towarzyszącym nam zawsze i wszędzie to właśnie z emocjami miewamy problemy – największy problem…

Z emocjami zmagamy się od początku do końca naszej na Ziemi przez czas trwania życia płynącej przygodzie…

Możemy się starać lecz tak naprawdę emocji ze swojego życia nigdy w pełni nie wyplenimy… możemy udawać i dla otoczenia wydawać się mianem niewzruszonych lecz tak naprawdę to tylko na krótką metę odgrywana rola…

„Kamienna twarz” nie (zawsze) znaczy, że w głębi panuje spokój i harmonia… bywa, że to tylko maska przywdziewana aby było nam (pozornie) łatwiej, a „prawda o nas jest w nas”…

Bez emocji (teoretycznie) byłoby łatwiej ale… Czy łatwiej zawsze znaczy lepiej…?

W (prze)różny sposób (nie) radzimy sobie z emocjami… postaw i strategii jest tak wiele jak wielu ludzi stąpa po „Błękitnej Planecie”…

Jedna osoba się zamyka i szuka ukojenia „sam na sam ze sobą”, a inna potrzebuje towarzystwa i możliwości wygadania się, wyrzucenia emocji ubierając je w słowa…

Spontaniczna impulsywność sprawia, że niektóre osoby w destrukcji materialnego otoczenia odczuwają (pewne) ukojenie…

Można również pisać i emocje w swoisty sposób rozpisać, wypisać, a w efekcie (w pewnym stopniu) z siebie wyrzucić…

Każda metoda (co oczywiste nie krzywdząca innych ludzi), jeżeli na nas działa to jest dobra i warto ją (za)stosować…

Emocje były, są i będą – towarzyszą nam zawsze i wszędzie…

Musimy nauczyć się z „nimi” żyć – (po)mimo doświadczenia, a w efekcie dojrzałości jakiej z biegiem życia nabieramy niezależnie od wieku z emocjami możemy (wciąż) mieć (pewien) problem…

Emocje to My – z emocji się składamy… od emocji jesteśmy uzależnieni… będąc jednocześnie chorągiewką na wywoływanym przez emocje wietrze…

Jedna uwaga do wpisu “Emocje w słowach rozpuszczone…

  1. Pingback: Charakter wypisany na twarzy | Cyfrowo Analogowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s