Przypadek zwany życiem…

Co odgrywa w naszym życiu nadrzędną – kluczową rolę…?

Nasz charakter…?

Pracowitość…?

Konsekwencja…?

Wytrwałość w dążeniu do wyznaczonych (samemu sobie) celów…?

Umiejętność wyciągania „konstruktywnych wniosków” z niepowodzeń i porażek…?

Powstrzymywanie się przed „osiadaniem na laurach”…?

Nie ustawanie w rozwoju i ciągła potrzeba stawania się coraz „lepszą wersją samego siebie”…?

Możesz się (naprawdę) bardzo starać, możesz ciężko pracować i generować w sobie coraz to nowe pokłady siły, motywacji i woli wali z przeciwnościami losu lecz wystarczy przypadek, wypadek, (złośliwego) losu szyderczy (u)śmiech i „jak krew w piach” wszystkie starania, które to kosztowały Cię tak wiele siły, wyrzeczeń i ciężkiej pracy nad samym sobą…

Wyczuleni jesteśmy na „negatywy” – niepowodzenia, porażki, sytuacje, w których „coś” nie idzie „po naszej myśli”… lecz nie da się ukryć, że przypadek, a nawet przypadki potrafią nieść ze sobą i za sobą (bardzo) wiele pozytywnego – czasami życie potrafi w pozytywny sposób zaskoczyć nas tak bardzo jak nawet w najbardziej optymistycznych marzeniach nie bylibyśmy tego wstanie przewidzieć…

Pisząc ów, powyższy, rozwijający się właśnie post za myśl przewodnią mam siłę i znaczenia przypadku w naszym życiu…

Staramy się i w istocie często jesteśmy racjonalni – nierzadko do bólu racjonalni się stajemy lecz (po)mimo posiadanego doświadczenia i pozornej znajomości prawideł rządzących życiem wciąż jesteśmy zaskakiwani – rozczarowywania z pozytywnymi zaskoczeniami się przeplatają…

Życie to przypadek – „od „jego” początku do „jego” końca…”

Gdyby tych dwoje ludzi zwanych Rodzicami nie spotkało się na swojej drodze i gdyby między nimi nie powstało „coś” niezwykłego najprawdopodobniej nie byłoby nas… Przypadek…(?)

Gdybyś Ty sam – jednostka w pełni rozumna i decyzyjna nie podjął takich, a nie innych decyzji nie byłbyś „tu i teraz” i w tym właśnie miejscu lecz czy aby nie ma w tym przypadku, że Twoje życie potoczyło się i toczy tak, a nie inaczej…(?)

Rodzina to jedno lecz masz wokół siebie jeszcze znajomych, których poznałeś/poznajesz w (prze)różnych okolicznościach, które to bywają tak bardzo absurdalne, że na nic innego jak tylko na garb przypadku możesz to zrzucić…

Chcemy i bardzo potrzebujemy myśleć, że to od nas i tylko od nas zależy to jak wygląda i przebiega nasze życie – poczucie kontrolowania własnego życie jest dla nas bardzo ważne… problem będący swoistego rodzaju „błędem systemu” sprowadza się do przypadku, którego wpływ na nasze życie okazać się może większy niż mogłoby nam się nawet (teoretycznie) wydawać…

Przypadkiem nie było to, że (prze)czytałeś powyższy post lecz przypadkiem mogło być to, że na moim blogu wygolę się znalazłeś… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s