Samorealizacja poprzez Autokreację…

Chcielibyśmy i za swój cel nadrzędny brać powinniśmy samorealizację…

Oczywistym jest to, że nikt nie zagwarantuje Ci satysfakcjonującego Cię sukcesu na tym polu lecz (po)mimo to warto w swych staraniach nie ustawać zbyt wcześnie i za szybko nie rezygnować (po)mimo braku spektakularnych sukcesów, a nawet mogących się pojawić niepowodzeniom…

Beznamiętnie zamiatając pod dywan słowa, w których sens, znaczenie i smak sukcesu pojawia się wyłącznie w chwilach poprzedzonych ciężką pracą obficie poprzeplataną niepowodzeniami…

Zaprawdę powiadam Wam, to o czym wszyscy tak dobrze wiecie bo przekonać się w swoim życiu (już) nie raz zdołaliście – na zamierzony efekt, Powodzenie przez wielkie „P” (za)pisane, a w efekcie sukces wpływa tak wiele czynników, że zwyczajnemu śmiertelnikowi trudno by było wymienić ich chociażby „większą połowę”…

„Mówisz – masz…”

Czy aby na pewno…?

Czy aby zawsze tak było, być może, ewentualnie jest…?

Jednak (wciąż) uniwersalnego przepisu nie ma…

Jednym „coś” wychodzi, a innym nie… nawet gdy Ci drudzy o wiele bardziej od pierwszych się starali…

Sprawiedliwości w tym nie ma bo być nie może… „Życie jest niesprawiedliwe…” i takim zawsze było, jest i będzie…

Autokreacja – samego siebie na kształt tego kim chcemy być kreowanie…

Ciuchy, wdzianka, ubranka – spoko, to proste, bardzo proste i dla każdego (w obecnych czasach) bez większych problemów dostępne…

Z glacą gdy łysiną jeszcze tak bardzo nie świeci również zdziałać można wiele – jeżeli tylko się chce tudzież właśnie „tego” potrzebuje…

Na „intelektualny potencjał” pewien wpływ mamy lecz pewnych ograniczeń nie przeskoczymy, a co za tym idzie małomówny introwertyk (po)mimo najszczerszych starań i „pracy nad samym sobą” ze staniem się ekstrawertyczną „duszą towarzystwa” może mieć (pewien) problem…

Możemy czytać, ba czytać zdecydowanie powinniśmy lecz jednak nie po każdego „mola książkowego” „Mensa” się upomni…

„W sieci” możemy być kimkolwiek zechcemy – „ograniczeniem jest tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia…”, a nawet z własną wyobraźnią (wciąż) „coś” (z)robić możemy…

Osoba podpierająca na imprezach (przysłowiowe) ściany w „sieci” może być „błyskotliwym rozmówcą” urzekającym innych swoim żartem, ciętą ripostą i intelektem…

W „Wirtualnym Świecie” możemy być tym kimś kim w „Świecie realnym” tak bardzo chcielibyśmy być, a z jakiegoś powodu nie jesteśmy…

„Syndrom Boga” pisarzom wielokrotnie był przypisywany – nad ludzkość w kreacji i w tworzone Światy (zauważalne) przez piszącego ingerowanie…

Możemy bardzo wiele, możemy (prawie) wszystko…

Nawet w czasach, w których to film, obraz i dźwięk znacznie bardziej – bo łatwiej uwagę odbiorcy zdobyć potrafi wciąż „słowa mają moc…”

Według statystyk czytamy coraz mniej lecz jednak nadal czytamy…

Nasza dusza wciąż jest głodna, a intelekt chłonny – nie głodźmy „samego siebie” zwłaszcza gdy dostępność do strawy jest (obecnie) tak bardzo ułatwiona…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s