Ten blog (nie) ma sens(u)…

Zastanawiałem się kiedyś „Do czego służy BLOG…?”

Doszedłem do pewnych wniosków, które wydają się być wciąż aktualne – nic się nie zmieniło w tej materii bo najzwyczajniej w Świecie zmienić się nie mogło…

Blog to swoistego rodzaju „internetowy pamiętnik” zasadniczo różniący się od „tradycyjnego”…

Istnienie bloga ma sens tylko i wyłącznie w sytuacji, w której pojawia się nam nim „życie”…

Do (za)istnienia życia na blogu niezbędne są dwie składowe – aktywność autora i aktywność czytelników…

Jeżeli bierną jedna ze stron się okazuje to pod znakiem zapytania należy postawić sens istnienia takiego bloga…

Kiedyś „coś” tutaj się działo, a obecnie NIC…

To znaczy dzieje się tyle, że ja nadal częściej czy też rzadziej ale… jednak publikuję jakieś treści w postaci postów…

Statystyki świadczą o tym, że (chyba) ktoś tutaj się pojawia ale… z racji braku jakiegokolwiek śladu po „potencjalnych czytelnikach” zaczynam wątpić, że realnie ktoś to co publikuje czyta…

Jest 5 marca 2020 roku i do tej pory – w tym roku nie pojawił się na moim blogu ani jeden komentarz – to żałosna recenzja mojego bloga…

Mając na uwadze to co obserwuję wypadałoby przestać (cokolwiek) pisać i publikować bo jaki ma sens robienie czegoś co nie przynosi żadnego rezultatu…

Nawet na „hejt” sobie nie zasłużyłem…

Gdyby mnie jeszcze ktoś skrytykował, że jestem grafomanem piszącym jakieś bzdury, a tu nic – nawet taka aktywność ze strony „potencjalnych czytelników” się nie pojawia…

No chyba, że mam „rozdwojenie jaźni” i bloga prowadzę dla siebie będąc jego jedynym czytelnikiem…(?)

Może trzeba to „olać” i zamiast poświęcać czas na pisanie odpalić sobie jakiś serial, grę lub poczytać co i kto z grona celebrytów jadł na śniadanie i jakiej doświadczył wpadki…

Czasy się zmieniają – my wszyscy również się zmieniamy…

W obecnych czasach blogi – zwłaszcza te niszowe odchodzą do lamusa…

Nie mamy czasu na czytanie „wypocin” innych ludzi lub najzwyczajniej w Świecie nam się nie chce…

Prawie wszystko przejął Facebook ewentualnie YouTube – tam jest ruch, zasięgi i aktywność odbiorców, a blogi są dla „dinozaurów”…

Może założę sobie kanał na YouTube i będę robił Unboxing pojawiających się w skrzynce pocztowej reklam lub będę robił wnikliwą analizę składu zakupionych w „biedaszybie” produktów żywnościowych – w sumie trzeba się rozwijać, a nie stać w miejscu… 😉

2 uwagi do wpisu “Ten blog (nie) ma sens(u)…

  1. Proszę pisać dalej, myślę, że po prostu jesteśmy bardzo zabiegani, a zostawienie komentarza wymaga już większego zaangażowania niż przeczytanie wpisu. Czasem refleksje przyjmujemy, zostawiamy do przemyślenia i bez większej ochoty na dyskusje, a zwykłe dziękuje wudaje się za krótkie. Ja pański „pamiętnik” cenię za świeże i głebokie spojrzenie, choć nie komentuję (zresztą jestem małomówna). Cieplo pozdrawiam.

    Polubienie

    • Zapewne „coś” w tym jest – zabieganie to cecha charakterystyczna obecnych czasów… biegniemy przez życie nie mając na nic czasu…

      Dziękuję za czas poświęcony na napisanie tego komentarza…

      Dziękuję również za polubienia, które Pani na moim blogu (po)zostawia…

      Serdecznie pozdrawiam 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s