Życie w czasach zarazy…

Kto by się spodziewał…?

Kto by „to” przewidział…?

Jak „pokręcony umysł” wymyśliłby „taki scenariusz”…?

Większość z nas „za swojego życia” nie doświadczyła „takiej sytuacji” – bardzo prawdopodobne, że nawet większość z nas nie słyszała o sytuacjach takich jak ta, której jesteśmy świadkami, a nawet (czynnymi) uczestnikami…

Mamy ambicje podboju Wszechświata, uznajemy się mianem „Władców Świata”, dostosowujemy sobie Ziemię przekształcając ją tak jak nam wygodniej jednocześnie korzystając bez ograniczeń z jej zasobów…

No i…?

Przysłowiowa aczkolwiek w tej sytuacji adekwatna w swojej wymowie – DUPA…

Jednak tak wielcy i wszystkomogący, przeintelektualizowani ludzie wymiękają w konfrontacji z „czymś” co nawet nie spełnia kryteriów i definicji życia…

„Wirusy – niewielkie cząstki zakaźne infekujące wszystkie formy życia, niezdolne do namnażania się poza komórką gospodarza…”

Dostrzegam pewną analogię do nas ludzi i Ziemi – poza Ziemią nas nie ma, a na ziemi „Hulaj duszo, piekła nie ma…”

Chyba jednak podbój Wszechświata musimy odłożyć na pewien czas bo „nic już nie będzie takim jak było…”

Gdyby było „normalnie” cieszylibyśmy się nadejściem wiosny i tym, że (kolejna) zima staje się wspomnieniem, a „w obecnych czasach” trudno nam przychodzi wykazywaniem się optymizmem z powodu wyraźnego wydłużenia dnia i słońca, które coraz częściej na niebie króluje…

Nietoperz, Łuskowiec czy też zamierzone tudzież niezamierzone zawleczenie wirusa – w obecnej sytuacji, z którą się zmagamy nie ma to większego znaczenia…

Nie mamy szczepionki i mimo usilnych starań i ciężkiej pracy (jeszcze) długo „jej” mieć nie będziemy…

Możemy się zmobilizować i (na szczęście) mobilizujemy – (w miarę możliwości) zostać w domu, ograniczyć kontakty międzyludzkie, unikać większych zgromadzeń ludzkich – generalnie ich nie „tworzyć”, chadzając na zakupy tylko wtedy kiedy trzeba zachowując przy tym ostrożność ale…

Jak długo wytrwamy w prowadzeniu życia, którego wcześniej nie znaliśmy…?

Z lepszego na gorsze przestawić się jest bardzo trudno…

Cierpliwość ma to do siebie, że kiedyś się kończy i obawiam się, że w tej (nadzwyczajnej) sytuacji może być podobnie…

Gdy liczba zainfekowanych będzie wciąż rosła pomimo usilnych starań powstrzymania tego procesu w ludziach „może coś pęknąć”, a chwila ta (niestety) może się okazać początkiem czegoś co będzie wykraczało poza najczarniejsze scenariusza, na których bazują filmy katastroficzne…

Obecnie znajdujemy się w momencie ludzkości, który może w znaczący sposób wpłynąć na nas ludzi i naszą przyszłość…

To co działo się w Chinach, a obecnie dzieje się we Włoszech jest przerażające… obecnie w Europie rozgrywa się dramat…

(Po)zamykanie wszystkiego w pewnym stopniu hamuje „rozsiewanie się wirusa” ale z każdym dniem liczba zakażonych bardzo wyraźnie rośnie…

To, że nasza sytuacja jest (delikatnie mówiąc) nieciekawa wiedzą (chyba) wszyscy…

Pojawiają się (kluczowe) pytania…

Mamy się (po)starać, wytrwać i nadludzką siłą (prze)trwać…?

A może jednak odpuścić, sprawę olać i tak jak „na tonącym Titanicu” mimo iż tonie tańczyć, bawić się i z życia korzystać…?

3 uwagi do wpisu “Życie w czasach zarazy…

  1. Nieetycznym i wielekim wstydem byłby sie poddać czy oddać sie uciechom po tym co przeżyli nasi dziadkowie, przy pierwszej większej próbie… Proszę dbać o siebie i wszystkiego dobrego na ten trudny i wymagający, również moralnie, moment. W Hiszpanii na razie się trzymamy,

    Polubienie

    • Zgadzam się z Tobą – obecnie jest ciężko ale… przez wiele lat do tego momentu żyło się ludziom znacznie łatwiej niż miało to miejsce kiedyś… w czasach wojen i walki o wolność ludzie poświęcali wszystko w imię „wyższej wartości”…

      Dziękuję i również powodzenia, a co najważniejsze dużo zdrowia życzę…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s