Składamy się z przekonań czy wątpliwości…(?)

Czasami musimy bazować na wierze w to co pokazują i mówią nam inni…

„Lądowanie na Księżycu” – Czy aby na pewno do „niego” doszło…?

Teoretycznie tak lecz w praktyce można mieć (pewne) wątpliwości…

(Rzekomo) człowiek wylądował na Księżycu w 1969 roku…

To bardzo ciekawe zważywszy na rozwój technologiczny jaki miał miejsce 51 lat temu, a jaki jest obecnie…

Gdyby rzeczywiście udało się to w 1969 roku to obecnie – mając na uwadze rozwój i możliwości lądowania na Księżycu odbywałyby się (przynajmniej) raz w roku lub nawet raz w miesiącu, a jakoś nikt się (tym) nie chwali…

Jak wyglądały samochody w 1969 roku, jak wyglądała technika, elektronika i generalnie rozwój infrastruktury w stosunku do tego co mamy obecnie…

Lądowanie na Księżycu w 1969 roku to ściema – propaganda i niepohamowana chęć tudzież potrzeba bycia lepszym od innych narodów…

Może (jednak) kiedyś nam się uda wylądować na Księżycu – pożyjemy, zobaczymy lecz czy tego dożyjemy…(?)

Z obecnie panującym wirusem nie potrafimy sobie poradzić, a misję na Marsa (od dawna) planujemy…

„Mania (ludzkiej) wielkości” jest bardzo krucha… niedostrzegalny „wróg” potrafią „ją” w bolesny sposób zweryfikować tudzież „wyjaśnić”…

Wątpliwości (boleśnie) weryfikują przekonania…

Jesteśmy o „czymś” przekonani aż do momentu gdy ktoś lub też coś (boleśnie) zweryfikuje nasze przekonanie…

Pewnym, pewnymi, pewni możemy być tylko i wyłącznie tego czego doświadczyliśmy, zobaczyliśmy i na własnej skórze się przekonaliśmy, a cała reszta bazuje tylko i wyłącznie na wierze, że tak właśnie było tudzież być mogło…

Najciekawsze jest to, że z wiekiem liczba wątpliwości rośnie, a przekonań maleje…

„Im więcej wiemy, tym wiemy mniej…”

„Życie jest za krótkie” – „żyjemy tylko chwilę”, „po łebkach” Świat i życie (po)znając…

Na tak wiele rzeczy (wciąż) „brakuje nam czasu” – odkładamy na później i problem w tym, że ów później może nigdy nie nadejść…

W chwili „ostatniego tchnienia” (wciąż) wątpliwości (po)zostanie wiele – będzie ich nawet więcej niż w chwili gdy pierwszy „haust powietrza” po narodzinach w swoje płuca nabraliśmy…

Gatunek ludzki jest przeklęty w swojej niezwykłości – na intelekcie, kreatywności i wrażliwości budowany lecz przy tym pełen słabości, wad i braku konsekwencji…

Nie uratuje nas mądrość, doświadczenie, a tym bardziej „hajs na koncie” tudzież pod poduszką…

Nikt i nic ze sobą nie zabierze…

Przygoda zwana życiem trwa – lecz trwa „tu i teraz”…

Baw się w życie i życiem najlepiej jak potrafisz i tak jak chcesz (do)puki możesz…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s