Szczęście w remoncie…

Wciąż, niezmiennie trwamy się w permanentnym remoncie (swojego) życia…

Wydawać by się mogło, że z biegiem czasu i dzięki ciężkiej pracy popartej „usilnymi staraniami” nasze życie „wygląda” całkiem nieźle lecz… prawda jest taka, że niezależnie od wieku i etapu życia, na którym się znajdujemy mamy świadomość tego jak wiele rzeczy, spraw i aspektów życia należałoby poprawić, naprawić lub (najzwyczajniej w Świecie) zmienić…

A jak się ma sytuacja ze „Świętym Graalem” naszego życia czyli szczęściem…?

No cóż… na szczęście bywamy szczęśliwi… 😉

Oczywiście idealnie nie jest, bo idealnie być nie może…

Z wiekiem nabieramy przekonania bazującego na doświadczeniu, które to uświadamia nam, że idealnie na każdej z „płaszczyzn życie” być nie może…

„Wszystko ma swoją cenę…” – zaangażowanie, starania i spożytkowane siły na „jedno” zawsze są kosztem czegoś innego…

„Długość trwania doby nas ogranicza…” lecz również i „pokłady siły”, które posiadamy są (zdecydowanie) ograniczone…

Staramy się wszystko sobie możliwie jak najlepiej zaplanować, uporządkować i poukładać, a mimo to w naszym życiu wciąż funkcjonuje „prowizorka” – może nie króluje lecz jednak jest istotnym aspektem naszego życia…

(Za)kończenie każdego remontu przynosi poczucie swoistej ulgi, a co w sytuacji, w której remont nigdy się nie kończy, a my żyjemy na „placu budowy”…(?)

Oczywiście można tak żyć i często tak właśnie żyjemy – możliwe, że nawet większość lub nawet wszyscy tak żyją…

Czy remont naszego życia kiedyś się skończy…?

Obawiam się, że nie… lecz pozytywnym aspektem „chronicznego remontu życia” jest to, że wciąż „tutaj” jesteśmy i mamy szansę zaangażować się w kontynuowanie remontu (swojego) życia…

Może należy zbagatelizować uciążliwość remontu, a docenić sam fakt tego, że wciąż jesteśmy w remont swojego życia zaangażowani – dobrze, że wciąż mamy co remontować…

Mając na uwadze specyfikę naszego życia – jego kruchość, ulotność i nieprzewidywalność można pokusić się o stwierdzenie, że nie tylko szczęście, a generalnie całe nasze życie jest jedną wielką prowizorką…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s