A miało być tak… normalnie…

Oczekiwania wyraźnie się obniżyły…

Już nawet pięknie być nie musi…

Już nawet nie chcemy „aby było lepiej niż było” tylko chcemy „aby było tak jak było…”

Jak już kiedyś „to” się skończy – bo się skończy, musi się skończyć, zawsze takie „sytuacje” (kiedyś) się kończą…

Jak uda nam się (prze)żyć to będziemy „poturbowani” i „skrzywieni” do końca życia…

Niby żyjemy (w miarę) normalnie ale… z normalnością „panująca sytuacja” nie ma (aż tak wiele) wspólnego…

Jak (nawet) udało nam się nie zarazić i nasi najbliżsi również uniknęli zarażenia to wciąż „z tyłu głowy” mamy poczucie zagrożenia, które towarzyszy nam każdego dnia…

Czy można to w pełni „olać” i żyć tak jakby pandemii nie było…?

Teoretycznie tak lecz w praktyce (jednak) ciężko…

Wychodząc z domu zakładamy „szmatę” na buzię – bo musimy, bo takie jest „prawo”…

Czy to coś da(je)…?

Nikt tego nie wie ale… to zawsze „coś”… to jakaś „psychiczna ochrona” bo jeżeli chodzi o fizyczną to są (pewne) wątpliwości…

„Dystans społeczny” (w teorii) ma „coś” dać…

Zamykanie gospodarki również miało się okazać skuteczną walką z „zarazą”, a jak wyszło i jest to widzi każdy…

A może jednak (należało) zamknąć totalnie wszystko i się przez pewien czas przemęczyć aby zarazę zdusić…(?)

Chyba, że olać to wszystko i nic nie zamykać „żyjąc normalnie” licząc jednocześnie, że wszystko (po pewnym czasie) wróci do „normalności”…

„Nie ma mądrych” – każda decyzja obarczona jest ryzykiem, a tym samym (pewnym) prawdopodobieństwem popełnienia błędu…

Mija rok, a nie jest lepiej tylko jest gorzej… „straszą nas”, że to co najgorsze (dopiero) przed nami…

Z jednej strony u ludzi pojawia się (już) „olewka” wynikająca ze zmęczenia „tą” sytuacją, a z drugiej strony to co się dzieje daje do myślenia i przeraża większość ludzi…

Jak długo…?

Ile jeszcze…?

Psychika nam siada, a jeżeli jeszcze nie siada to siądzie…

Będziemy się leczyć z objawów wirus lub z powodów psychicznych…

Nawet szkoda strzępić klawiatury zwłaszcza, że zaraz zamkną „galerie” i nie będzie gdy kupić nowej…

Trzymajcie się „jakoś”…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s