Co robić gdy się nudzi w domu…?

Na co dzień jesteśmy zabiegani, a tym samym (teoretycznie) na nic nie mamy czasu…

Dom, praca, (opcjonalnie) Rodzina…

W pośpiechu z miejsca na miejsce nie zagrzewając w żadnym z miejsc zbyt wiele czasu bo co oczywiste nie mamy na to czasu tudzież czas musimy spożytkować na coś innego – według naszej oceny na coś istotniejszego…

Priorytety – naszkicowany w głowie indywidualny plan z punktami do (z)realizowania… wszystko dzieje się dynamicznie i podlega ciągłej zmienności… po zrealizowaniu jednego punktu automatycznie wskakuje na jego miejsce kolejny równie ważny, a może nawet ważniejszy lecz z jakiegoś powodu znajdujący się niżej w chwili realizacji pierwszego…

Powyższe słowa niejako zaprzeczają (za)istnienia stanu potocznie nazywanego nudą lecz paradoksalnie z różną częstotliwością i natężeniem nuda pojawia się w życiu każdego z nas…

Nawet osoby, które (teoretycznie) nie mają „nadmiaru czasu” (przynajmniej czasami) potrafią się nudzić…

Nudzić się można z powodu braku zajęć i czasu, który mamy do wykorzystania lecz również nudzić się można z powodu mało zajmujących czynności, którą mamy do wykonania…

W przypadku określenia „nudzę się w domu” mamy raczej na myśli brak zajęć przy jednoczesnym „nadmiarze czasu”…

A co można robić gdy się nudzimy w domu…?

Odpowiedź jest bardzo prosta i nasuwa się sama – można (z)robić WSZYSTKO…

Problem w tym, że (po)mimo możliwości jakie oferuje nam „obecne życie” bywa, że brakuje nam motywacji, chęci i energii do działania…

Zamiast zacząć „coś robić” przekonujemy samych siebie, że jednak (z jakiegoś powodu) nie warto…

Posprzątać…?

Po co jak za chwilę znowu będzie brudno i ponownie trzeba będzie sprzątać…

Poczytać…?

Nie chce mi się to zbyt absorbujące, a tym samym męczące… w imię czego mam się z własnego wyboru męczyć…?

Coś obejrzeć…?

Wszystko już było, a każdy film/serial jest taki sam…

A może posłuchać muzyki…?

Nie każda muzyka mi odpowiada, a utwory, które lubię znam już na pamięć więc nie ma sensu ich słuchać…

Gra z samym sobą – odbijanie piłeczki…

Każdy pomysł na wykorzystanie „nadmiarowego czasu” można storpedować podważeniem sensu zajęcia się daną czynnością…

Czasami tak robimy pielęgnując, a w efekcie utrwalając w sobie (po)czucie nudy, za którą w kolejce stoi bierność, stagnacja i wegetacja…

„Pierwszy krok jest najtrudniejszy” – banalne to sformułowanie lecz jak prawdziwe i jak bardzo mające odbicie w naszym życiu…

Gdy jednak uda nam się „pokonać siebie” i swoje (własne) słabości to „siłą rozpędu” możemy znacznie więcej niż mogłoby nam się nawet wydawać…

Od czego zacząć…?

Od początku… 😉

Nawet gdy po posprzątaniu będziesz miał z tyłu głowy myśl, że panujący porządek jest „stanem przejściowym” to jednak efekt wykonanej czynności da Ci pewną satysfakcję… będzie czysto, a większość ludzi lubi gdy jest czysto…

Na czytaniu trzeba się skupić, a na skupienie (w obecnych czasach) nie każdy może sobie pozwolić lecz gdy już uda Ci się wygospodarować tych kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt minut, które poświęcisz słowom (za)pisanym to nagrodą będzie rozwój, poszerzanie horyzontów myślowych i możliwość przeżycia cząstki życia autora czytanych słów…

Oglądanie jest prostsze i znacząco mniej absorbujące… wiele już było, wiele zostało (za)grane, wiele zostało (wy)powiedziane – trudno o oryginalność lecz mimo to nawet pojedyncza, wyrwana z kontekstu scena tudzież wypowiedź, zlepek słów kilka może nam „dać do myślenia”, skłonić do refleksji lub też tylko i aż wywołać uśmiech na naszej buzi…

Muzyka nadaje życiu smak… można się bez „niej” obyć lecz po co…? warto się na „nią” otworzyć… nawet gdy to kilka brzdęknięć w strunę gitary, szmer, szelest, słów szeleszczących w melodyjny sposób wypowiedzianych zlepek…

Odbiór, a tym samym „konsumowanie treści”, wartości intelektualnych tudzież przejawów talentu innych to jedno, a sami również twórczo do czasu, który mamy podejść możemy…

Napisać, namalować lub kilka akordów skomponować…

Czemu nie…(?)

Jeżeli inni mogą to Ty również…

Może jeszcze nie odkryłeś swojego talentu, pasji i satysfakcji z „aktu tworzenia” czegoś nowego…

Możesz wszystko gdy bardzo tego chcesz…

A może jeszcze nie wiesz, że chcesz…?

Sam się przekonaj i sprawdź na sobie…

Nie martw się tym, co myślą sobie inni, a jedynie tym co myślisz sam – zwłaszcza o sobie…

Jedna uwaga do wpisu “Co robić gdy się nudzi w domu…?

  1. Pingback: Co oglądać w czasie wakacji? | Cyfrowo Analogowy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s