Charakter wypisany na twarzy

Twarz (dosłownie i w przenośni) mówi bardzo wiele.

„Pierwszy rzut oka” i (dosłownie) kilka sekund może (od)powiedzieć nam z kim mamy do czynienia – kim jest osoba, którą się (właśnie) spotkaliśmy.

„Pierwsze wrażenie” robi się tylko raz lecz czy aby na pewno „pierwsze wrażenie” jest najtrafniejszym, a tym samym mającym potwierdzenie w rzeczywistości?

Pozory, mylne wrażenie i stereotypowe myślenie może okazać się bardzo krzywdzące jeżeli chodzi o ocenę (innych) ludzi.

Intuicja nas (nie)zawodzi – to normalne, że zawodzić może, a nawet zawodzić będzie, bo taka jest „jej” natura.

Niezależnie od popełnianych w trakcie oceny innych ludzi błędów nie da się ukryć, że pewne cechy charakteru uwidaczniają się na twarzy.

Ekstrawertyczny optymista fizjonomią swojej twarzy w jaskrawy sposób informuje otoczenie kim jest i jak podchodzi do życia.

Typ osoby wycofanej, cichej i zamkniętej również można dostrzec nawet bez wdawania się w dyskusję.

Czy skrajny pesymizm i skłonności do depresji rysują się na twarzy?

W tym przypadku trudno o jednoznaczną ocenę zwłaszcza bazując na konkretnych przykładach ludzi, których predyspozycje wyszły na jaw, a nic ich (wcześniej) nie zdradzało.

Życie jest najsilniejszym determinantem pojawiających się predyspozycji. Oczywiście w tym przypadku charakter jest niezmiernie ważny ale to co i jak nas w życiu spotka wpływa na to jakimi jesteśmy ludźmi.

Radosne, cieszące się życiem i z życia dziecko może się stać zgorzkniałym człowiekiem w średnim wieku zmagającym się z powtarzającymi się stanami depresyjnymi.

To co i jak mówi nasza twarz nie zależy tylko od nas samych. Kształtują nas (inni) ludzie, a zwłaszcza ludzie nam najbliżsi. Obecność ludzi w naszym życiu, zmieniające się „ich” znaczenie i znikanie „ich” z naszego życia – charakter i powody pojawiających się zniknięć.

Co można wyczytać z twarzy?

Wszystko?

Przynajmniej bardzo wiele.

Emocje w pierwszej kolejności rysują się na twarzy.

O emocjach można mówić i pisać bardzo wiele, a temat wciąż nie zostanie wyczerpany.

Z chemicznego punku widzenia składamy się głównie z wody, a cała reszta budująca nas ludzi to w przeważającej części emocje.

Emocje to najgorszy doradca z możliwych. To (właśnie) przez emocje cierpimy najbardziej lecz również to dzięki emocją nasze życie jest tak niezwykłe.

Na twarzy w pierwszej kolejności dostrzec możemy emocje, a dopiero później charakter – czasami jedno wynika z drugiego lub jedno nierozerwalnie powiązane jest z drugiem.

(Nie)oceniajmy ludzi po twarzy, a do stanów emocjonalnych nie podchodźmy zbyt krytycznie – jesteśmy niewolnikami swoich własnych emocji.

(Prawie) każdy zasługuje na drugą szansę – depresyjny pesymista ogarnięty wściekłością jutro może się okazać „potulnym barankiem” pozytywnie spoglądającym na (swoje) życie i otaczający „go” Świat.

To czy damy innemu człowiekowi „drugą szansę” zależy tylko od nas samych i od tego jak oceniamy znaczenie potencjału drzemiącego w osobie, którą spotkaliśmy w trakcie swojej drogi przez życie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s