Polska – Słowacja (1:2)

Niestety (po)wróciły „stare demony” i tak naprawdę Mistrzostwa Europy się dla nas (właściwie) skończyły. Oczywiście pozostały (jeszcze) dwa mecze ale chyba (nawet) największy optymista nie liczy na to, że uda nam się wywalczyć awans z grupy mając przed sobą mecz z Hiszpanią i Szwecją.

„Mecz otwarcia” mamy za sobą, a teraz pora na „mecz o wszystko” z Hiszpanią w sobotę 19 czerwca.

Na zakończenie będzie „mecz o honor” 23 czerwca ze Szwecją.

Przegrywając z teoretycznie najsłabszą w (naszej) grupie Słowacją trudno być optymistą czekając na „mecz o wszystko” z bardzo silną Hiszpanią.

Szwecja, która będzie na nas czekała w „meczu o honor” również jest trudnym rywalem i jakakolwiek zdobycz punktowa będzie sukcesem.

Tym razem „balonik oczekiwań” nie był specjalnie (mocno) nadmuchany co w pandemicznej rzeczywistości sprawia, że po porażce (trochę) łatwiej przejść do porządku dziennego.

Przed rozpoczęciem naszego udziału w turnieju towarzyszyła nam nadzieje wsparta wiarą ale niestety zakończyło się jak zawsze 😉

To tylko piłka nożna 🙂

Co nie zmienia faktu, że:

„Ze wszystkich rzeczy nieważnych piłka nożna jest najważniejsza.” 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s