Życie to egzamin, po którym nie będzie już poprawki.

Błędy (teoretycznie) można naprawiać.

Decyzje (teoretycznie) można zmieniać.

Możemy (teoretycznie) wszystko.

Decyzja i idące za nim postępowanie w znaczniej mierze zależy od nas samych lecz nie na wszystko wpływ zauważalny mamy.

Nie zdasz z jednej klasy do drugiej – to przykre, denerwujące i frustrujące lecz zapewne nadrobisz braki i zdasz, zaliczyć i do kolejnej klasy przejdziesz.

Nie zdasz matury – to trudno, jak się przyłożysz to zdasz „ją” w kolejnym terminie.

Denerwuje Cię praca, którą wykonujesz – zawsze możesz „ją” zmienić. Czasami wymaga to trochę wysiłku, poszukania, przeszukania ewentualnie dokształcenia się lub przebranżowienia lecz nic nie stoi na przeszkodzie aby miejsce zatrudnienia zmienić.

Twój związek jawi się mianem dysfunkcyjnego – możesz go zakończyć gdy próby jego naprawy okazują się nieskutecznie tudzież niesatysfakcjonujące, którąś ze stron.

Problemem jest życie w szerszym zakresie – masz to obecnie, które prowadzisz „tu i teraz” – kolejnego mieć nie będziesz.

Na przysłowiowym „łożu śmierci” wielu, a może nawet wszyscy chcieliby coś zmienić, zmienić bardzo wiele, a może (nawet) zmienić wszystko. Problem w tym, że na zmiany w tej chwili będzie już za późno – to będzie koniec! Pojawić się mogą tylko i wyłącznie napisy końcowe z listą osób, które w Twoim życiu odegrały (jakąkolwiek) rolę.

Jeżeli życie jest egzaminem – nawet bagatelizując już kwestię braku dostępnej poprawki to pojawia się pytanie – Co dalej?

Nic?

A może jednak „coś”?

Wszyscy się (kiedyś) przekonamy.

Abstrahując od kwestii tego co jest „po” pojawią się myśli krążące wokół tematu tego co „tu i teraz” – tak naprawdę (dla nas) tylko to ma znaczenie.

Kolejny raz nie będziesz miał 20, 30, 40, 50 lat – lat masz ile masz, a to co były jest i pozostanie (tylko i aż) przeszłością.

W każdym wieku i każdy zdaje jakiś egzamin lub nawet egzaminy – egzaminy/sprawdziany w szkole, egzaminy lub sprawdziany w pracy, egzaminy na płaszczyźnie relacji międzyludzkich, przyjaźń, a nawet miłość (czasami) również podlega sprawdzeniu – weryfikacji.

Sprawdzamy/egzaminujemy, a w efekcie weryfikujemy słuszność podjętych decyzji, popełnionych błędów i/lub decyzji, których z jakiegoś powodu nie podjęliśmy, a brak decyzji z perspektywy czasu (często) okazuje się być (największym) błędem.

W kontekście całego życia pewni być możemy tego, że poprawki nie ma i nie będzie bo poprawki być nie może – żyjemy tylko (i aż) raz.

Co wynika z powyżej zapisanych myśli ubranych w słowa?

Życie mamy jedno – banalna lecz najczystsza w swojej postaci prawda.

Życie trzeba lub przynajmniej warto wykorzystać.

Rób „coś” co czujesz, że powinieneś robić w tym konkretnym momencie, w którym się (obecnie) znajdujesz.

Jak możesz, jak Ci się to (czasami) udaje to ciesz się życiem, czerp z życia możliwie jak najwięcej.

Motywacyjny coaching?

Każdy sam dla siebie i na własne potrzeby powinien być, a tak naprawdę w efekcie jest najlepszym „motywacyjnym coachem”.

Tylko my sami wiemy co chcemy lub przynajmniej wydaje nam się, że wiemy co chcemy.

Decyzja – niezliczona liczba decyzji należy do Ciebie.

Podejmowanie decyzji nie jest „rzeczą” łatwą lecz to wielki przywilej móc decydować o sobie i swoim własnym życiu.

Decyduj, popełniaj błędy, a co najważniejsze żyj tak jak chcesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s