Zawsze jest tylko TERAZ…

Wydawać by się mogło, że „są rzeczy niezmienne” - ów „rzeczy” nie muszą nawet przybierać postaci fizycznej będąc istniejącymi materialnie przedmiotami… W tym kontekście pod pojęciem „rzeczy” rozumiemy całokształt dziejących się (prze)różnych sytuacji i co oczywiste z racji definicji pojęcia składowe Świata materialnego, których obecności doświadczamy zawsze i wszędzie ochoczo gromadząc „ich” niezliczoną liczbę… Jedyne … Czytaj dalej Zawsze jest tylko TERAZ…

Janis: Little Girl Blue (Janis)

Film dokumentalny o Janis Joplin czyli jednej ze sztandarowych członkiń "Klubu 27"... (https://cyfrowoanalogowy.wordpress.com/2015/08/08/klub-27/#more-114) Film skonstruowany bardzo ciekawie... To swoistego rodzaju kolaż gatunków - generalnie film dokumentalny lecz jednocześnie biograficzny, a zarazem muzyczny... Opis i analiza (zbyt) krótkiego aczkolwiek wyjątkowo "bogatego życia" tej niezwykle utalentowanej osoby... Charakterystyka "kolejnych etapy życia" wzbogacona materiałami filmowymi i zdjęciami... Bardzo dobrym … Czytaj dalej Janis: Little Girl Blue (Janis)

Najwybitniejsi artyści dobili targu z diabłem…

Niewytłumaczalna jest niezwykłość "tych" pojedynczych jednostek zapisanych na kartach historii WIELKIMI LITERAMI... Talent owszem zdarzyć się może, a gdy jest poparty konsekwentną pracą owoce na Świat może wydać niezwykłe lecz... Czy obiektywnie rzecz biorąc taka kompilacja wystarczającą być może...? "Wybrańcy", a może bardziej szczęśliwcy los "nadludzkości" w dłoniach dzierżący... Mimo wielu dzieł niezwykłych czasowi się … Czytaj dalej Najwybitniejsi artyści dobili targu z diabłem…

„Klub 27”

W nawiązaniu do jednej z poprzednich notek "(Auto)destrukcja" i wejścia do polskich kin filmu "Amy" tchnęło mnie do zastanowienia się nad "Klubem 27"... Jest on (prze)dziwnym, a jednocześnie z oczywistych powodów negatywnym "fenomenem" - grono muzyków, którzy odeszli z "tego Świata" w wieku 27 lat... Czy ten "konkretny wiek", a tym samym liczba widniejąca jako … Czytaj dalej „Klub 27”

(Auto)destrukcja…

Uporządkowana, a przy tym bezpieczna codzienność nam nie wystarcza... Mimo iż może być dobrze, a nawet bardzo dobrze to jednak świadomość tudzież (po)czucie monotonii i rutyny codzienności sprawia, że ludzie robią wiele aby ją (za)burzyć... Nie wystarcza nam rozpisany na podpunkty plan kolejnych dni... Nie wystarcza nam osiąganie wyznaczanych samemu sobie codziennych mikro celów... Wciąż … Czytaj dalej (Auto)destrukcja…