A (nie) mówiłem aby lato (do)cenić (do)puki jest #krótko

Kalendarzowo (jeszcze) mamy lato – teoretycznie jeszcze ponad miesiąc „w naszej szerokości geograficznej” lato panować powinno. Za oknem lata nie widać – no chyba, że tylko u mnie doświadczyć lub przynajmniej zaobserwować lata jest (tak bardzo) trudno. Jeżeli chodzi o „globalne ocieplenie” to chyba nasz kraj ów negatywny proces (w jakimś stopniu i z jakiego … Czytaj dalej A (nie) mówiłem aby lato (do)cenić (do)puki jest #krótko

W maju jak w raju…(?)

Nie wiem czy coś mnie ominęło i coś się (diametralnie) zmieniło ale… z tego co mi wiadomo to maj zazwyczaj i z założenia wynikającego z charakterystyki pogodowej poszczególnych miesięcy (każdego) roku powinien nam oferować (naprawdę) „przyjemną pogodę”, a to czego doświadczamy opuszczające swoje „miejsce zamieszkania” chyba nie wpisuje się w pogodę mogącą być nazwaną „atrakcyjną”, … Czytaj dalej W maju jak w raju…(?)

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata…

Właśnie rozpoczął się kwiecień, który według przysłowia może zwiastować pogodową mieszankę zimy z latem – oby w tym roku dominowało lato, a zima pozostała tylko i wyłącznie częścią składową przysłowia… A jak będzie…? Zobaczymy… W ciągu dnia słońca jest już coraz więcej lecz zdradliwą może się okazać pogoda gdy spoglądamy przez okno… w słońcu ciepło, … Czytaj dalej Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata…