Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień…

Jak ten czas szybko leci dowiaduje się i przekonuje "na własnej skórze" ten, kto osiąga kolejne okrągłymi latami etapy swojego życia wybijane… Kurcze, a jeszcze pamiętam jak (swoją) trzydziestkę obchodziłem… Trzydziestka była (zaje)fajna… niespodzianka – jak z przysłowiowego „amerykańskiego filmu”… Czterdziestka też spoko, nawet bardziej niż spoko… to był fajny dzień… wszyscy się (po)starali… Nie … Czytaj dalej Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień…

Influencer to ja…

Nie żebym się bardzo prosił i przesadnie starał – wyszło to dość naturalnie, rzec by można to swoistego rodzaju „wypadek przy pracy” - konsekwencja tego jaki jestem i jaki wydźwięk mają wypowiadane przeze mnie „myśli ubrane w słowa”… Powyższe słowa (do)tyczą Ciebie, mnie – generalnie wszystkich… Wszyscy jesteśmy influencer – ami… „Każdy ma na kogoś … Czytaj dalej Influencer to ja…

„Zgniły kompromis”

Kompromisy są jak najbardziej "godne pochwały" – generalnie nie da się ukryć, że większość, a może nawet wszystkie nasze (ko)relacje z innymi ludźmi w większym czy też mniejszym stopniu ale... jednak (prawie) zawsze bazują na kompromisach... Kompromisy mogą dotyczyć spraw niebywale błahych lecz zdarzają się również takie, których (za)istnienie obarczone było wielkimi kosztami, które poniosła … Czytaj dalej „Zgniły kompromis”

(Nie)moc twórcza…

Moc twórcza bywa wielka – „jej” owoce okazują się być ponadczasowe, a tym samym ludzie, którzy „jej” doświadczali i należycie wykorzystali stają się w swoisty sposób nieśmiertelni… Są dzieła, które wciąż podziwiamy (po)mimo upływu znacznego czasu dzielącego nas od „ich” stworzenia… Mamy świadomość swojej śmiertelności i „na własnej skórze” doświadczamy (prze)mijania… jak nie wszyscy to … Czytaj dalej (Nie)moc twórcza…

Liczymy na („coś”) więcej…

Można mieć (teoretycznie) wszystko "co do szczęścia jest nam potrzebne", a mimo to... "czegoś" (wciąż) nam brakuje i w efekcie "pełni szczęścia" nie doświadczamy... A może "w pełni szczęśliwi" po prostu być nie możemy...? Czyżby "pełnia szczęścia" była stanem tylko czysto teoretycznym...? Czy winy "takiego stanu rzeczy" należałoby się doszukiwać w naszej (pogmatwanej) "ludzkiej naturze"...? … Czytaj dalej Liczymy na („coś”) więcej…