Każdy ma swoją młodość

Do końca lata zostało jeszcze kilka dni ale zbliżająca się (wielkimi krokami) jesień (już), nie wspominając o zimie, nastraja człowieka do przemyśleń krążących wokół tematu przemijania. (Prze)mija rok, który wydawać by się mogło rozpoczął się moment, chwil kilka temu. Jesień – jesień życia, każdy (kolejny) rok jest jak życie. Najfajniejsza jest wiosna i lato. Do … Czytaj dalej Każdy ma swoją młodość

W poszukiwaniu straconego czasu…

Czas płynie i (niezależnie od wszystkiego) płynąć będzie… Nie można „go” (za)trzymać… „Podróże w czasie” są niemożliwe – z wyłączeniem książek, filmów i gier… Z racji niezliczonej liczby (prze)różnych czynników będących składowymi „dziejących się chwil” i co oczywiste zmieniających się nas samych możemy być bardziej niż pewni, że „tamte chwile już nie (po)wrócą”, a tym … Czytaj dalej W poszukiwaniu straconego czasu…

Jak obchodzić urodziny…(?)

Czy urodziny powinniśmy świętować…? Przyjęło się, że urodziny świętujemy ale… Czy (tak naprawdę) jest co świętować…? Czy kolejny rok, który upłynął od poprzednich urodzin jest powodem do świętowania…(?) Oczywiście mógł być to rok piękny, niezwykły i wyjątkowy ale… zmieniająca się liczba odzwierciedlająca nasz wiek świadczy o nieuchronnym upływie czasu, a co za tym idzie o … Czytaj dalej Jak obchodzić urodziny…(?)

Wewnętrzny smutek w nas…

Czy skrywamy w sobie smutek…? Niezależnie od tego jak bardzo pozytywnymi osobami dla innych się wydajemy wewnątrz nas istnieje niezwykle skomplikowana i wielokrotnie złożona struktura będąca poplątaną nicią (prze)różnych myśli, emocji, wrażeń i reakcji na życie, którego doświadczamy i jesteśmy aktywnym uczestnikiem… Nie zawsze jest pozytywnie bo nie zawsze tak właśnie może być, a może … Czytaj dalej Wewnętrzny smutek w nas…

Tykający zegar życia…

Tik, tak, tik, tak… to jest „Zegar życia”, a nie Pan Tik Tak… 😉 Czy dobrze jest myśleć o (prze)mijaniu…? Trudno jednoznacznie (od)powiedzieć… Jeżeli „nasz stan emocjonalny” jest w danym momencie nad wyraz labilny i pod wpływem niewielkich czynników zmienny to lepiej przemijaniem nie zaprzątać sobie głowy aby uniknąć pogorszenia stanu, który już sam w … Czytaj dalej Tykający zegar życia…

Memento Mori…

"Pamiętaj, że umrzesz" - chyba nie trzeba nam o tym przypominać, mamy tego świadomość... Usilnie staramy się o "tym" nie myśleć spychamy ów niepodważalną prawdę o "rychłym końcu życia" na dno świadomości... W taki dzień jak dzisiaj dobitnie sobie o "tym" przypominamy i w chwili zadumy nad przemijaniem w myślach ożywiamy ludzi, którzy (już) odeszli... … Czytaj dalej Memento Mori…

Istnieje(My) tylko „tu i teraz”…

Paradoksalnie właśnie w tej ulotnej kruchości życia tkwi całe piękno naszej ziemskiej egzystencji… Pomimo buntu jaki wiecznie wystosowujemy wobec przemijania i nieuchronności zbliżającej się z każdym dniem śmierci to właśnie "ów" świadomość nieustannie przypomina nam o tym aby cieszyć się tym co „tu i teraz”… Nie mamy nawet najmniejszej gwarancji, że będzie nam dane cieszyć … Czytaj dalej Istnieje(My) tylko „tu i teraz”…

Co (z)robiłem z „tym” czasem…?

Pytanie postawione w tytule zdaje się być niezwykle uniwersalne i zadawane bywa samemu sobie przez wszystkich, którzy zastanawiali się lub też zastanawiają nad swoim własnym (prze)mijaniem… Czas płynie nieustannie ze swoją stałą prędkością – nie dostrzegamy tego trwając w ciągłym stanie życia lecz bywa, że spoglądamy na czas miniony zastanawiając się nad tym gdzie się … Czytaj dalej Co (z)robiłem z „tym” czasem…?

Łapczywie i (nie)nagannie z życia korzystając…

Hedonizm będący „filozofią życia" sprowadzającą się do zaspokajania zachcianek ciała pod namową ducha nie wydaje się być zbrodnią mimo iż przez zaślepione zasadami i przesycone religijnością społeczeństwo bywa negatywnie odbierane… No i jakie znaczenie mieć może to kto kim był i jak żył gdy już go niema, a jego materialna otoczka w postaci ciała przeistacza … Czytaj dalej Łapczywie i (nie)nagannie z życia korzystając…

Memento Mori…

A może jednak "żyć szybko, umierać młodo" nie zastanawiając się zbyt często o tym co nas czeka "po" lub też "później", w zgoła odmiennych od ziemskich okolicznościach...(?) Na co dzień tak właśnie chyba żyjemy lub też staramy się tak żyć... Chwila zadumy pojawić się musi bo właśnie "ów myśli" leżą u podstaw celu i sensu … Czytaj dalej Memento Mori…