Spieszmy się doceniać podwyższone poczucie własnej wartości, bo tak szybko odchodzi…

Osiągnięte cele, pokonane przeszkody, zwycięstwa będące owocem ciężkiej pracy podnoszą naszą pewność siebie, a tym samym wpływają na podwyższenie poczucia własnej wartości... To niezwykłe odczucie utwierdzające nas w przekonaniu, że to co robimy ma naprawdę sens... Wspinając się mozolnie każdego dnia stawiając kolejny krok, a niekiedy osiągając cel niespodziewanie mimo braku katorżniczej pracy go poprzedzającej … Czytaj dalej Spieszmy się doceniać podwyższone poczucie własnej wartości, bo tak szybko odchodzi…

Talent, a pasja…

Talent zdecydowanie się przydaje ale nie gwarantuje sukcesu - talent to nie wszystko... jak wielu ludzi nic "wielkiego" w życiu nie osiągnęło "rozmieniając swój talent na drobne" - niepoparty pracą i staraniami nic nie gwarantuje... można by było nawet pokusić się o wniosek, że znacznie więcej osiągają Ci, którzy są pozbawieni talentu lecz to czym … Czytaj dalej Talent, a pasja…

„Klub 27”

W nawiązaniu do jednej z poprzednich notek "(Auto)destrukcja" i wejścia do polskich kin filmu "Amy" tchnęło mnie do zastanowienia się nad "Klubem 27"... Jest on (prze)dziwnym, a jednocześnie z oczywistych powodów negatywnym "fenomenem" - grono muzyków, którzy odeszli z "tego Świata" w wieku 27 lat... Czy ten "konkretny wiek", a tym samym liczba widniejąca jako … Czytaj dalej „Klub 27”

Najzdolniejszy ze zdolnych, najinteligentniejszy z inteligentnych, najprzystojniejszy z przystojnych – Czyli czym jest (po)czucie własnej wartości…?

Uwierzyć można we wszystko jeżeli stanowi się podatny do tego grunt. Wmówić sobie można bardzo wiele znacznie trudniej wmówić „coś” innym lecz i to czasami się udaje. Ludziom pewnym siebie jest w życiu łatwiej – problem w tym, że pewności siebie trudno się (na)uczyć. A jak jest z atrakcyjnością? Z czego się bierze tudzież wynika … Czytaj dalej Najzdolniejszy ze zdolnych, najinteligentniejszy z inteligentnych, najprzystojniejszy z przystojnych – Czyli czym jest (po)czucie własnej wartości…?

„Skrawki ciekawego życia…”

W teatrze życia na indywidualnych scenach rozgrywają się (po)szczególne przedstawienia, w których to każdy z nas odgrywa główną rolę. Nie są to monodramy racji obecności w czasie ich trwania innych ludzi lecz nie zmienia to faktu, że wszystko i tak sprowadza się do kreującego linię fabularną głównego bohatera. Bywa monotonnie, a czasami nawet poszczególne akty … Czytaj dalej „Skrawki ciekawego życia…”

Wirtualna fikcyjność (wy)idealizowanego siebie samego…

Tutaj mogę być kim chcę i nawet nie muszę być prawdziwym sobą… będę tym kimś kim chciałem lub też nawet pragnąłem być lub też się stać… niepewny, wycofany, gdzieś na uboczu, nieśmiały – nie… tutaj mogę być przystojnym, elokwentnym, tryskającym inteligentnym humorem, przystojnym człowiekiem sukcesu… obcy mi może być ścisk zatłoczonego tramwaju – siedzę w … Czytaj dalej Wirtualna fikcyjność (wy)idealizowanego siebie samego…